Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tata malutkiej Zuzi walczy o życie❗️Sprawmy cud, by zatrzymać śmiertelną chorobę!

Witold Budnicki

Tata malutkiej Zuzi walczy o życie❗️Sprawmy cud, by zatrzymać śmiertelną chorobę!

38 071,02 zł ( 25,29% )
Do końca: 10 dni Brakuje: 112 414,98 zł
Wsparło 400 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0081810
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0081810 Witold
Cel zbiórki:

leczenie Witka, rehabilitacja i sprzęt medyczny

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Witold Budnicki, 37 lat
Koronowo, kujawsko-pomorskie
SLA - stwardnienie boczne zanikowe
Rozpoczęcie: 7 Września 2020
Zakończenie: 28 Stycznia 2022

Opis zbiórki

PILNE! Tata malutkiej Zuzi walczy o życie! Śmiertelna choroba chce rozdzielić Witka z ukochaną córeczką! Prosimy o pomoc - nie ma czasu do stracenia!

"Mam 37 lat, a czasem czuję, jakby moje życie powoli się kończyło... Nigdy nie sądziłem, że będę pisać taki apel, że czeka mnie dramatyczna walka o każdy dzień. Zostałem tatą malutkiej dziewczynki, nagle poznałem nowy, niespotykany dotąd wymiar szczęścia. Byłem pewien, że najlepsze lata jeszcze przede mną... Niestety, wszystko zniszczyła choroba.

Witold Budnicki

Zawsze byłem aktywnym człowiekiem, uwielbiałem ruch i sport. Moją pasją był rower, na którym mogłem pokonywać dziesiątki kilometrów... Lubiłem podróżować, wszędzie mnie było pełno. Dbałem o zdrowie i o kondycję. Byłem zdrowym, spełnionym człowiekiem.

Sześć lat temu spotkała mnie ogromna radość - urodziła się moja córeczka Zuzia. Zamierzałem ją chronić, pokazać jej świat i robić wszystko, żeby być dla mojego dziecka najlepszym tatą na świecie. W moich planach byłem jednak sprawnym tatą... Tatą, który chodzi, nosi ją na rękach, obroni przed każdym złem. Nie tatą na wózku, który z dnia na dzień opada z sił...

Witold Budnicki

Choroba dała o sobie znać, kiedy złamałem nogę. Po prostu straciłem równowagę... Ja, zdrowy, wysportowany mężczyzna, zacząłem się nagle przewracać. Wyboista droga do diagnozy przyniosła odpowiedź, której nie spodziewał się nikt... Cierpię na SLA, stwardnienie zanikowe boczne. Wyrok śmierci... Choroba była ze mną i przyczajona czekała tylko na to, żeby zaatakować...

SLA to choroba zwyrodnieniowa, dotycząca wszystkich układów ciała. Prowadzi do porażenia neuronów, a w konsekwencji do zaniku mięśni i niedowładu różnych części ciała... Mięśni, nie tylko odpowiedzialnych za ruch, ale też za połykanie, mówienie i oddychanie. Chory dzień po dniu traci sprawność i samodzielność oraz wszystkie umiejętności ciała. Przestaje ruszać nogami, rękami, jeść, mówić, chodzić... Na końcu porażeniu ulegają mięśnie odpowiedzialne za oddychanie. To choroba śmiertelna, nie ma na nią lekarstwa.

Dwa lata temu chodziłem jeszcze o kulach... Dziś jestem przykuty do wózka inwalidzkiego. Wymagam całodobowej opieki... Nie jestem w stanie samodzielnie funkcjonować. Choroba postępuje... Potrzebuję pomocy w każdej czynności. Robię wszystko, żeby  powstrzymać postęp SMA. Wciąż nie pogodziłem się z tym, jaki los mnie czeka - to właśnie ta niezgoda daje mi siłę do walki. Mówią, że choroba jest nieuleczalna, ale ja wierzę, że da się spowolnić jej postęp. 

Witold Budnicki

Szansę upatruję w specjalistycznym leczeniu. Aby powstrzymać przebieg choroby, potrzebuję też ciągłej wyspecjalizowanej rehabilitacji. To jedyna broń, jaką mam... Tylko ona pozwoli mi kupić czas i przedłużyć życie. To jedyny sposób, by zatrzymać wciąż postępującą chorobę. Konieczne jest też specjalne łóżko... Niestety, wszystko kosztuje. Aby mieć nadzieję i dzięki temu walczyć i żyć, potrzebuję Twojej pomocy.

Obiecałem Zuzi, że pokażę jej świat, że zrobimy razem jeszcze tyle rzeczy... Nie mogę się poddać. Chcę żyć dla mojego dziecka. Proszę, pomóż mi dotrzymać obietnicy.

Witek

38 071,02 zł ( 25,29% )
Do końca: 10 dni Brakuje: 112 414,98 zł
Wsparło 400 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0081810
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0081810 Witold

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki