Zbiórka zakończona
Witold Gruszka - zdjęcie główne

Śmierć zagląda mi w oczy, a ja nie chcę umierać! Ratunku!

Cel zbiórki: Pięciomiesięczna terapia nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Witold Gruszka, 74 lata
Toruń, kujawsko-pomorskie
Zespół Mielodysplastyczny EB2
Rozpoczęcie: 16 marca 2021
Zakończenie: 13 stycznia 2023
6105 zł(16,67%)
Wsparło 125 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0120527 Witold

Cel zbiórki: Pięciomiesięczna terapia nierefundowanym lekiem

Organizator zbiórki:
Witold Gruszka, 74 lata
Toruń, kujawsko-pomorskie
Zespół Mielodysplastyczny EB2
Rozpoczęcie: 16 marca 2021
Zakończenie: 13 stycznia 2023

Opis zbiórki

Zawsze latem odczuwałem ogromną chęć życia i radowania się wszystkim, co mnie otacza. Tak było do 2017 roku. Później letnia sielanka została przerwana i od tego czasu, ulubiona pora roku kojarzy mi się tylko z bolesnymi słowami lekarza i łzami, których nie mogłem wtedy pohamować.

Kiedy dowiedziałem się, że choruję na Zespół Mielodysplastyczny EB2 wysokiego ryzyka, mój świat się zawalił. Wtedy nie wiedziałem, co jeszcze mnie czeka.  Teraz po ciężkim leczeniu, została mi ostatnia szansa - kosztowny lek!

Początkowo nie miałem pojęcia, jak choroba będzie się objawiać. Zespoły mielodysplastyczne – MDS to grupa nowotworowych chorób krwi. To zaburzenie mniej znane, jednak występujące równie często jak białaczka szpikowa. Niektórzy mają to szczęście, że ich choroba ma łagodny przebieg. Ja niestety się do nich nie zaliczam. Moja choroba wymagała intensywnego leczenia i przeszczepienia szpiku. Byłem załamany. Czułem, jak moje życie zamienia się w koszmar, z którego możliwe, że już nigdy nie będę miał szans się wybudzić. 

Z każdym dniem, kiedy dowiadywałem się więcej o chorobie, mój poziom lęku drastycznie wzrastał. Nie byłem najmłodszy, ale to nie oznaczało, że nie chciałem żyć! Zawsze kochałem życie i kiedy dotarło do mnie, że w jednej chwili mogę wszystko stracić,  nie byłem w stanie się z tym pogodzić. W mojej głowie zaczęły pojawiać się przerażające myśli... Może walka jest już przegrana? Może powinienem już odpuścić? Chęć życia była jednak silniejsza!

Witold Gruszka

Rozpocząłem cykl 12 terapii, a następnie przygotowań do przeszczepu szpiku kostnego, który miał uratować mi życie. Choć nie dostawałam żadnej gwarancji, że operacja i leczenie się powiodą, głęboko w to wierzyłem. 

Wszystko przebiegało zgodnie z planem. Niczego bardziej nie pragnąłem, jak zakończyć niechcianą przygodę z chorobą i znów zacząć cieszyć się życiem. Powoli zacząłem powracać do normalności, nieśmiało się uśmiechać. Ciągle jednak się bałem, że los znów może zabrać mi to, co najcenniejsze, czyli zdrowie. 

Niestety tak się stało. Moja radość nie trwała zbyt długo... Czas wytchnienia trwał 2 lata, a  wrześniowe wyniki badań były kolejnym ciosem, który dostałem od życia. Pierwsze badania we wrześniu, a następne w lutym potwierdziły nawrót choroby MDS. Wyniki badań spełniały kryteria rozpoznania AML – ostrej białaczki szpikowej. 

Witold Gruszka

Przeżyłem znów ogromne załamanie. Wiedziałem, że czeka mnie żmudne i bolesne leczenie. Lekarze powiedzieli, że jeśli chcę żyć, szansą będzie dla mnie kosztowny lek, którego z własnych oszczędności nie jestem w stanie zakupić. Obecna sytuacja przerosła mnie, a sam nie mam już siły i możliwości na kolejną walkę. Proszę Państwa o pomoc w uzyskaniu tej ostatniej szansy na życie i zdrowie.

Nie jestem w stanie opisać smutku i bezsilności, która pojawiła się u mnie wraz z informacją o nawrocie choroby. Nigdy nie przypuszczałem, że będę musiał błagalnie zwracać się o pomoc do wszystkich, którzy mogą i chcą przyczynić się do mojego powrotu do zdrowia. Mam jedno proste marzenie – by kontynuować spokojne życie i powrócić do radowania się wszystkim, co mnie otacza. 

Tak bardzo chcę jeszcze żyć...  

Witold

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł

    Trzymaj się mój imienniku. Z Bożą pomocą damy radę (niedawno dowiedziałem się o swoim nowotworze).

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Witold Gruszka wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj