Witold Kluczyński - zdjęcie główne

Operacja ostatnią nadzieją na wygraną z rakiem... Mamy coraz mniej czasu! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Witold Kluczyński, 71 lat
Bolesławiec, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy płuc z przerzutami do kości i szpiku kostnego
Rozpoczęcie: 27 stycznia 2023
Zakończenie: 2 lutego 2023
10 170 zł(6,88%)
Wsparło 79 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Witold Kluczyński, 71 lat
Bolesławiec, dolnośląskie
Nowotwór złośliwy płuc z przerzutami do kości i szpiku kostnego
Rozpoczęcie: 27 stycznia 2023
Zakończenie: 2 lutego 2023

Opis zbiórki

Nasz tato Witold, choć wszyscy nazywają go Tolek, 25.11.2022 roku trafił na bolesławiecki SOR z silnymi bólami pleców. Na miejscu wykonano tomograf klatki piersiowej i kręgosłupa. Jakie było nasze zdziwienie, gdy tata wyszedł z gabinetu z diagnozą, której nikt w ciągu życia, nie chce usłyszeć. Stwierdzono guz płuca prawego z przerzutami do 1. 4. i 5. kręgosłupa lędźwiowego. Od tamtej chwili, już nic nie jest takie samo… 

W grudniu tata trafił do szpitala we Wrocławiu. Po serii naświetleń radiologicznych bóle nie ustąpiły. Co więcej, są ostre i za chwilę może dojść do przerwania rdzenia i paraliżu. Jeszcze tydzień temu ojciec poruszał się, wspierając balkonikiem, dziś brakuje mu sił i jest już na wózku. Kolejne wizyty u neurochirurgów zakończyły się niepowodzeniem – odmówiono nam przeprowadzenia operacji stabilizacji kręgosłupa i jego odbarczenia. 

Tato został zakwalifikowany do programu B6, pod warunkiem że nie będzie na wózku. Każdy kolejny dzień przynosi ból i paraliż. Przerzuty do kręgosłupa odbierają mu możliwość poruszania się.

Pomimo tych wszystkich trudności, nie poddajemy się i dzięki pomocy znajomych znaleźliśmy klinikę w Niemczech w Gorlitz. Neurochirurdzy podejmą się operacji, a nawet poszerzą jej zakres. Czas gra teraz dla nas ogromną rolę. Rdzeń może zostać przerwany w każdej chwili, a to spowoduje paraliż oraz wykluczy tatę z możliwości podjęcia leczenia guza na płucach!

Ponosimy ogromne koszty dojazdów. Obecnie zlecone badania ambulatoryjne przez niemieckich lekarzy opłacamy prywatnie: kolejny rezonans, echo serca, specjalistyczne badania krwi. Sami nie będziemy w stanie pokryć kosztów operacji oraz pobyt w szpitalu za granicą, który będzie najprawdopodobniej przedłużony ze względu na poradiacyjne utrudnione gojenie rany.

Chcemy pomóc tacie przede wszystkim uśmierzyć ból, który od tygodni nie daje mu normalnie funkcjonować, ani w dzień, ani w nocy. Nie pozwolimy, aby rak odebrał mu możliwość poruszania się. Tato jest osobą towarzyską, energiczną, o wielkim sercu. Ma dla kogo żyć – ma wnuki, które go uwielbiają. Zawsze pomocny drugiemu człowiekowi – przedkłada czyjeś dobro nad swoje potrzeby. Błagamy, nie pozwól, aby rak odebrał naszemu Tolkowi swobodę życia!

Dorota i Jarek, Marcin i Agnieszka, Marta i Andrzej

Wpłaty

Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • uj
    uj
    Udostępnij
    100 zł

    Modlę się Aguś🙏,nie traćcie nadziei

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł