Władysław Piasecki - zdjęcie główne

Nigdy bym się nie spodziewał, że zwykłe zgrubienie na nodze doprowadzi do AMPUTACJI... Pomocy❗️

Cel zbiórki: Zakup protezy, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Władysław Piasecki, 54 lata
Kamionka Wielka, małopolskie
Stan po amputacji podudzia lewego na poziomie stawu kolanowego, stan po resekcji mięsaka MPNST, stan po radioterapii
Rozpoczęcie: 5 października 2026
Zakończenie: 5 stycznia 2027
160 zł(0,1%)
Brakuje 159 415 zł
WesprzyjWsparły 3 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1023845
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Zakup protezy, leczenie i koszty związane, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Władysław Piasecki, 54 lata
Kamionka Wielka, małopolskie
Stan po amputacji podudzia lewego na poziomie stawu kolanowego, stan po resekcji mięsaka MPNST, stan po radioterapii
Rozpoczęcie: 5 października 2026
Zakończenie: 5 stycznia 2027

Opis zbiórki

Przez ponad dwa lata próbowałem wyleczyć nogę. Niestety, przyszło mi walczyć z nowotworem, tak jak mojej żonie... Teraz zaczynam zupełnie inną walkę – o odzyskanie samodzielności. Bardzo proszę o pomoc!

Wszystko zaczęło się w kwietniu 2023 roku. Doznałem urazu w pracy, przycisnęło mi nogę i pojawił się mały guzek. Nie przejmowałem się tym, w końcu większość ludzi czasami doznaje jakiejś kontuzji. Ale guzek urósł do rozmiarów kurzego jajka! Lekarze zlecili jego usunięcie. Niestety zaczął odrastać i po czterech miesiącach narośl była wielkości pięści! Zoperowano ją ponownie w marcu 2024 roku i pobrano wycinki do badań. Nie sądziłem, że usłyszę diagnozę, która zmieni moje życie o 180 stopni – mięsak tkanek miękkich. 

Słowa lekarza padły jak pojedynczy, głośny strzał. Myślałem, że moje dni są policzone. Zlecono radioterapię radyklaną. Niestety po jakimś czasie zacząłem odczuwać skutki leczenia – noga była cała sina, rany nie chciały się goić. W grudniu 2024 roku ponownie trafiłem na stół operacyjny i zmianę wycięto. Wtedy zaczął się kolejny dramat. Po miesiącu rana się otworzyła, a na nodze powstała wielka dziura, wszystko było odsłonięte. Ból był ogromny. Odsyłano mnie od jednego lekarza do drugiego, nikt nie wiedział, co robić.

Trafiłem do prywatnego specjalisty, który oznajmił, że prawdopodobnie konieczna będzie amputacja. Nie mogłem uwierzyć, że ze zwykłego urazu doszło do takiego dramatu! Próbowano ratować nogę. Od marca 2026 roku przeszedłem 8 operacji czyszczących kończynę. Rana sięgała już 30 cm... W końcu lekarz kazał mi wybierać – próba dalszego leczenia albo amputacja. To był dla mnie bardzo trudny wybór. Nikt nie chce tracić nogi. Ale już zbyt długo walczyłem, a każdy etap leczenia przynosił tylko negatywne efekty. Z bólem serca zdecydowałem się na amputację, która odbyła się 4 września 2026 roku.

Brak kończyny jest czymś, do czego ciężko się przyzwyczaić. Cały czas odczuwam bóle fantomowe. W dodatku mieszkam w górach, gdzie jest wiele wzniesień i spadków. Poruszanie się o kulach jest bardzo wyczerpujące. Lekarze powiedzieli mi o specjalnej protezie, która pomoże mi o wiele lepiej funkcjonować. Pozwoli mi ponownie chodzić, samodzielnie wyjść z domu i wrócić do zwyczajnego życia. Niestety taki sprzęt tak wiele kosztuje... 

Najbardziej boli mnie to, że straciłem możliwość nie tylko pracy, ale też realizowania swoich pasji. Byłem bardzo sprawnym człowiekiem – uwielbiałem spacery po lasach i zbieranie grzybów. Teraz ciężko jest mi nawet przejść z pokoju do pokoju. Fakt, że nie mogę się bawić ze swoim wnukiem jak kiedyś, podrzucać go, pokazywać mu świat, łamie mi serce. Jednak mam w sobie jeszcze nadzieję, że będzie lepiej. W walce o zdrowie nie jestem sam. Z nowotworem zmaga się niestety także moja żona... Po latach małżeństwa przyszło nam się mierzyć z potwornym wrogiem, ale wzajemnie dajemy sobie dużo siły do walki. Wspierają nas w tym także nasi synowie. 

Wiem, że nie odzyskam nogi, ale mogę odzyskać sprawność, robić to, co kiedyś kochałem. Bardzo proszę o szansę, aby po tym wszystkim jakoś się podnieść i zacząć od nowa. Wasza pomoc będzie nieoceniona. Każda złotówka i każde udostępnienie zbiórki dadzą mi bardzo wiele!

Władysław

Wybierz zakładkę
Sortuj według