Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie pozwól, bym przegrał walkę o życie❗️Proszę, pomóż❗️

Włodzimierz Romanko
Pilne!

Nie pozwól, bym przegrał walkę o życie❗️Proszę, pomóż❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0158527
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Włodzimierz Romanko, 52 lata
Kharkov
Nowotwór jamy ustnej
Rozpoczęcie: 7 Lipca 2022
Zakończenie: 7 Października 2022

Poprzednie zbiórki:

Włodzimierz Romanko
304 737,00 zł ( 100,27% )
Wsparło 11635 osób
04.11.2021 - 07.07.2022

Leczenie onkologiczne w Turcji

304 737,00 zł ( 100,27% )

Leczenie onkologiczne w Turcji

Aktualizacje

PILNE❗️Włodzimierz oko w oko ze śmiercią❗️Jego żona błaga o pomoc❗️

Historia Pana Włodka to nie tylko opowieść o dramatycznej walce o życie. To również opowieść o pięknej historii miłosnej. O miłości, która została poddana ogromnej i ciężkiej próbie... 

Pani Natalia - jego żona - opiekuje się nim przez cały dzień i całą noc. Bez chwili przerwy, przesiaduje przy jego łóżku. Nie opuszcza go nawet na krok. Myje, karmi, pomaga się ubrać, zmienia opatrunki, ociera łzy, gładzi po twarzy i przytula. 

Kocha swojego męża i wie, że zrobi wszystko, aby pokonać ich wspólnego wroga – nowotwór. Wierzy, że się uda, choć coraz częściej ma ochotę krzyczeć z rozpaczy i bezsilności. Ale będzie z nim, tak jak przysięgała – w zdrowiu, chorobie, bogactwie i w biedzie... 

Przeczytaj rozpaczliwy apel Pani Natalii:

Włodzimierz Romanko

"Cały czas siedzę przy jego łóżku, trzymam za rękę i modlę się o cud! Stan mojego męża wciąż się pogarsza. Pojawiły się przerzuty, a z nimi jeszcze większy strach o jego życie. 

Już nie wiem, co robić, w które drzwi pukać, gdzie szukać ratunku. 
Wielokrotnie odbijamy się od ściany, opadamy z sił, a w dalszym ciągu zbiórka właściwie stoi w miejscu... 

Dziś nie wiem, jak spojrzeć Włodkowi w oczy - pełne pragnienia i miłości do życia - i powiedzieć, że do końca zbiórki zostało zaledwie kilka tygodni, a kwota do zebrania pozostaje dalej tak ogromna... Jak mam mu powiedzieć, że jeśli nie uda nam się zebrać odpowiednich środków, leczenie zostanie przerwane? 

Włodzimierz Romanko

Nie mogę do tego dopuścić! Nie mogę się poddać!

Dlatego znów zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Jedyną szansą dla Włodka jest dalsze leczenie. Niestety, wszystkie dotychczas zebrane środki finansowe, zostały już wykorzystane... 

Błagam więc o każdą możliwą formę wsparcia. Bo nie wyobrażam sobie życia bez Włodka... 

Dziękujemy, że wciąż jesteście z nami... "

Żona Natalia 

Opis zbiórki

Dotychczasowe wsparcie, które od Was otrzymaliśmy jest nieocenione i czujemy ogromną wdzięczność za pomoc. Dzięki Wam tata przeszedł już pierwszy etap leczenia.

Niestety, z powodu wznowy lekarze podjęli decyzję o dalszej hospitalizacji i kolejnych cyklach chemioterapii i immunoterapii. To wiąże się z ogromnymi wydatkami... Gigantyczna kwota jest ceną za życie mojego ojca. Innego ratunku nie ma, dlatego błagamy  – pomóżcie nam ją zapłacić. Bez dalszego leczenia tata umrze... 

-----

Widok krzyczącego i płaczącego z przerażania ojca jest czymś najgorszym w życiu dziecka.

W takich momentach chciałbym go stąd zabrać, znaleźć dla niego bezpieczne schronienie z dala od tego wszystkiego... Niestety, to niemożliwe...

Nowotwór jamy ustnej – ta diagnoza zabrzmiała jak wyrok. Przyszła niespodziewanie i zamieniła nasze życie w koszmar. Wszystko zaczęło się w listopadzie 2020 roku... 

Włodzimierz Romanko

Najpierw mała krosta przy ustach, później specyficzny ból języka i podrażnienie całej jamy ustnej. Na początku byliśmy przekonani, że wszystkie te dolegliwości są wynikiem wirusa i zwykłego przemęczenia. Jednak kiedy objawy zaczęły się nasilać, wiedzieliśmy, że jak najszybciej należy skonsultować je ze specjalistą. Tata natychmiast udał się do lekarza, skąd w trybie pilnym został skierowany do szpitala, gdzie przeszedł szereg badań. 

Niestety, wyniki nie pozostawiały złudzeń. Jednoznacznie wskazały – nowotwór języka. Byliśmy zdruzgotani! Nikt się tego nie spodziewał. Informacja o diagnozie spowodowała, że straciliśmy grunt pod nogam...

Nie mogliśmy jednak dłużej czekać - musieliśmy działać! Jama ustna to wyjątkowo niewdzięczne pole walki z nowotworem, dlatego konieczne było jak najszybsze rozpoczęcie leczenia, czyli radio i chemioterapii.

Włodzimierz Romanko

Ratunek znaleźliśmy w specjalistycznej klinice w Turcji. By pokonać chorobę, spakowaliśmy się i w kilka dni opuściliśmy naszą ojczyznę... 

Tak rozpoczęliśmy życia na oddziale onkologii. 

Dotychczas tata przeszedł już trzy skomplikowane operacje jamy ustnej, chemioterapię i radioterapię. Niestety to nie wystarczyło. W ostatnich dniach konieczna była kolejna, czwarta operacja - amputacji palców u stopy, w które wdała się ostra infekcja. 

Myśleliśmy, że tata będzie w stanie bardzo szybko pokonać nowotwór. Niestety, byliśmy w wielkim błędzie. Kilka dni temu przyszedł wynik biopsji, który potwierdził, że na języku pojawiła się wznowa. Rak znów zaatakował, tym razem z podwójną siłą. 

Włodzimierz Romanko

Lekarze podjęli decyzję o dalszej hospitalizacji i kolejnych cyklach chemioterapii i immunoterapii. Wydatki wciąż rosną. Jesteśmy załamani... Nasza rodzina nie ma pieniędzy, aby nam pomóc. Z powodu wojny na Ukrainie wszyscy krewni stracili pracę i zostali zmuszeni do ucieczki z rodzinnego Charkowa.

Dlatego po raz kolejny, zwracam się do Was z prośbą o wsparcie...

Bez Waszego wsparcia nie uda się ocalić mojego taty... 

Rodzina 

Włodzimierz Romanko

➡️ Włodzimierz Romanko

➡️ vova_onko_rak 

Włodzimierz Romanko

Zobacz filmiki, które łamią serca:

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0158527
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki