PILNE❗️Wojtek walczy o życie sam na końcu świata! Ratunku!

PILNE!
Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
332 157 zł
Wsparło 5 125 osób
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
ratujące życie leczenie w szpitalu w Chinach i transport medyczny do Polski

Wojtek Ilkiewicz, 31 lat

Łódź, łódzkie

Ostre zapalenie trzustki

Rozpoczęcie: 29 Czerwca 2020

12 Sierpnia 2020, 13:43
PILNE❗️Wojtek wraca do Polski! Szpital w Chinach upomina się o dług...

Z zapartym tchem i mocno zaciśniętymi kciukami śledzimy walkę Wojtka o życie… I walkę jego rodziny o powrót ukochanego syna i brata do domu!

W mroku bardzo złych wieści z Chin w końcu pojawiło się światło nadziei. O powrót Wojtka walczyła nie tylko jego rodzina, ale też rzesze znajomych i nieznajomych, których poruszył los uwięzionego na końcu świata marynarza… W końcu w sprawie Wojtka interweniował sam Pan Premier Morawiecki. Wojtek wróci do domu! Zajmie się nim polski szpital…

Niestety życie Wojtka wciąż jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie…

Wojtek Ilkiewicz

Jego stan jest ciężki, ale na szczęście stabilny. Nie pogarsza się... Dług w chińskim szpitalu rośnie – wiemy, że na chwilę obecną brakuje jeszcze około 50 tysięcy złotych! A może okazać się, że brakuje jeszcze więcej… Musimy zebrać te środki, to jedyne wyjście!

Pokaż wszystkie aktualizacje

06 Sierpnia 2020, 13:43
PILNE❗️Krzyk rozpaczy z OIOM-u - dramatyczna walka o życie trwa!

Wojtek walczy o życie, a my z zapartym tchem i strachem w sercach czekamy na jakiekolwiek wieści z Chin...

Rachunek za pobyt w szpitalu rośnie w astronomiczym tempie - doba na OIOM-ie to koszt około 10-15 tysięcy złotych! Środki na zbiórce na bieżąco wydatkujemy na to, by zapłacić szpitalowi za ratowanie życia Wojtka... Przypomnijmy, że ta zbiórka to jedyny ratunek - ubezpieczyciel odmawia pomocy, rodzina Wojtka została zostawiona sama sobie!

To najnowsze zdjęcie Wojtka z OIOM-u...

Wojtek Ilkiewicz

Mama Wojtka prosiła nas, by przekazać tę wiadomość każdemu, kto śledzi zbiórkę, wspiera Wojtka i trzyma za niego kciuki w tej dramatycznej potyczce ze śmiercią:

To już ósmy tydzień. Do miasta Dalian znów wrócił koronawirus i szpital został zamknięty dla osób z  zewnątrz. Wojtek nadal leży na OIOMI-e, a my nadal żyjemy w wielkim stresie. Strach o życie dziecka to najgorsze uczucie, jakiego może zaznać człowiek...

W naszym życiu jest jednak ostatnio coś jeszcze - wielka wiara i nadzieja, bo pojawiła się jej iskierka, ze Wojtka stan zdrowia się poprawia. Bardzo czekamy na jego powrót do Polski. Chcemy go już zobaczyć, tak strasznie tęsknimy... Wojtek musi wrócić do Ojczyzny!!!

Brak mi slow, żeby wyrazić nasza wdzięczność. Za Wasze wsparcie mogę jedynie powiedziec - DZIĘKUJĘ!!! I proszę, jeśli tylko to możliwe, bądźcie z nami dalej! Nie zostawiajcie nas...

Mama Wojtka

21 Lipca 2020, 09:39
Wojtek walczy o życie❗️Potrzebna BARDZO PILNA pomoc!

Z Wojtkiem nadal jest bardzo źle… Konieczny jest transport medyczny do Polski - jego koszt to 131 tysięcy euro!

Wojtek przeszedł poważną operację, ratującą życie. Lekarze walczą z powikłaniami choroby, które doprowadziły do ostrej niewydolności oddechowej. Wojtek nie oddycha samodzielnie – robi to za niego respirator. Na OIOM-ie przebywa już od ponad 5 tygodni... Lekarze podają mu bardzo silne antybiotyki, aby zatrzymać obustronne zapalenie płuc. Życie Wojtka wciąż jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie…

Każdy dzień pobytu w szpitalu w Chinach to astronomiczne koszty… 10-15 tysięcy za dobę. Z kwoty, zebranej na zielonej pasku, nie zostało już prawie nic… A rachunek rośnie w zastraszającym tempie. Jesteśmy zrozpaczeni – boimy się, że zabraknie pieniędzy na ratunek…

Wojciech Ilkiewicz

Naszym priorytetem jest powrót Wojtka do Polski! Tutaj może leczyć się w szpitalu za darmo, tutaj jesteśmy my – jego najbliżsi... Niestety – brat jest w takim stanie, że żaden samolot nie weźmie go na pokład… Może lecieć jedynie transportem medycznym, specjalistyczną powietrzną karetką. Koszt takiego transportu z Chin to 131 tysięcy euro!

Wojtek jest z dala od domu, od rodziny… Na miejscu ma wsparcie dziewczyny i Polonii, mieszkającej w Chinach, za co jesteśmy im  dozgonnie wdzięczni. Bardzo za nim tęsknimy... Chcemy mu dać motywację, wsparcie, miłość. Musi wrócić do Polski JAK NAJSZYBCIEJ!

W imieniu swoim i naszej rodziny dziękuję za pomoc, za ratunek… Nie mamy słów, by wyrazić naszą wdzięczność. I bardzo proszę, jeśli możesz – pomóż nam w zbiórce pieniędzy na opłacenie lotu medycznego… To jedyna szansa, aby ratować Wojtka. Tak bardzo chcemy po prostu go zobaczyć…

Siostra Wojtka - Ola

Dzienny koszt leczenia i hospitalizacji Wojtka waha się między 10 a 15 tysięcy złotych, taka jest stawka dla każdego obcokrajowca... Nie wiemy, jak długo Wojtek będzie musiał pozostać w szpitalu i kiedy będzie możliwy powrót do kraju. Rachunek rośnie w przerażającym tempie...
___________________

Wojtek walczy o życie! Pandemia uwięziła go na drugim końcu świata… W szpitalu w Chinach jest zupełnie sam, podczas gdy jego życie znalazło się w śmiertelnym niebezpieczeństwie! Jego rodzina jest przerażona i bezsilna… Prosi o pomoc, by móc go ratować! Rachunek w szpitalu rośnie w przerażającym tempie… W nas jedyna nadzieja!

Wojtek Ilkiewicz

Marek, tata Wojtka: Gdyby nie pandemia… Gdyby kilka dni więcej... Gdyby... Tysiące niewiadomych i nieszczęśliwych zbiegów okoliczności, które doprowadziły do jednego – tego, że moje dziecko jest w szpitalu tysiące kilometrów od domu, gdzie trwa dramatyczna walka o jego życie.

Wojtek jest marynarzem. Podróże w najodleglejsze zakątki świata to jego codzienność. Pływanie na pokładzie statku towarowego zawsze była marzeniem syna. Dzięki ciężkiej pracy i wielkiej pasji udało mu się to marzenie zrealizować. Po ostatnim zakończonym rejsie i powrocie do domu, syn poleciał do Chin. Kilka dni przed tym, kiedy wybuchła pandemia. Szalejący koronawirus na zawsze zmienił rzeczywistość, jaką znaliśmy… W Azji rozpętało się piekło, granice zostały zamknięte. Wszystkie loty odwołano. Wkrótce potem chaos ogarnął cały świat. Wojtek nie mógł wrócić do domu…

Wojtek Ilkiewicz

Ta nadzwyczajna sytuacja izolacji dotknęła całą naszą rodzinę. Mimo trudnej sytuacji Wojtek wielokrotnie podejmował próby powrotu do Polski. Codziennie rozmawiał z liniami lotniczymi, rezerwował kolejne bilety, które za każdym razem w ostatniej chwili były anulowane. Zgłosił się do rządowego programu Lot do Domu, jednak nie było możliwości zrealizowania jego powrotu z Chin do Polski.  W końcu, po wielu próbach, udało się. Na 23 czerwca zaplanowana była wyczekana podróż powrotna, miał lecieć z Chin do Berlina. Gdyby miało to być kilka dni wcześniej...

15 czerwca, tydzień przed planowanym powrotem syna, doszło do tragicznych zdarzeń. W nocy otrzymaliśmy informację, że Wojtek trafił do szpitala z powodu nagłego, przeszywającego bólu. Przeprowadzone badania wykazały ostre zapalenie wewnętrznych narządów oraz stan zagrażający życiu… Wojtek jest na skraju, w każdej chwili może dojść do załamania jego stanu.

Wojtek Ilkiewicz

Jako rodzina jesteśmy zupełnie bezsilni… Nie możemy być przy Wojtku, polecieć do niego, zaopiekować się nim, jego stan uniemożliwia powrót do Polski… Kontakt z lekarzami, monitorowanie i koordynowanie leczenia na odległość to koszmar. Mało kto mówi tam po angielsku, przez telefon ciężko uzyskać jakąkolwiek informację… Drżymy ze strachu, co przyniesie kolejny dzień, czy nie będzie gorszych wieści. Wojtek jest w bardzo ciężkim stanie, leży na OIOM-ie… Każdy dzień pobytu syna w szpitalu i czynności, podejmowane przez lekarzy, generują olbrzymie koszty.

Ubezpieczyciel odmawia nam pomocy… A my już teraz musimy zapłacić szpitalowi! Nie mamy takich pieniędzy, by ratować to, co jest dla nas bezcenne – życie Wojtka!

Jesteśmy pod ścianą, dlatego prosimy o pomoc, o ratunek… Każda złotówka ma ogromne znaczenie. Trwa walka na śmierć i życie. Proszę, nie bądź obojętny… Pomóż uratować życie Wojtka…

______

Sprzedając, licytując i kupując, ratujesz życie! Weź udział w Licytacjach na Allegro, z których dochód jest przeznaczony dla Wojtka

______

O WOJTKU W MEDIACH:

Walka o życie polskiego marynarza. Czy rodzinie uda się wydostać go z Chin?

Trwa WALKA O ŻYCIE 31-letniego marynarza z Łodzi, który utknął w Chinach! Transport medyczny kosztuje MAJĄTEK

Koronawirus uwięził Wojtka w Chinach. Walczy w tamtejszym szpitalu o życie. Potrzebna pomoc

Marynarz z Łodzi walczy o życie w Chinach. Pandemia uniemożliwiła jego powrót do Polski


Potrzebujący zweryfikowany przez Fundację Siepomaga
332 157 zł
Wsparło 5 125 osób
Wesprzyj Wesprzyj