
Wojtek ma nowotwór! Błagam o ratunek dla mojego synka!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, budowa pokoju na parterze dla osoby niepełnosprawnej
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, budowa pokoju na parterze dla osoby niepełnosprawnej
Aktualizacje
Wojtek przeszedł poważną operację kręgosłupa. Potrzebuje wózka i łóżka rehabilitacyjnego. Sami nie damy rady. Potrzebujemy Waszej pomocy!
18 marca 2026 r. w Zakopanem Wojtek przeszedł bardzo poważną operację. Tym razem była to korekcja kifoskoliozy i stabilizacji kręgosłupa z użyciem implantów.
W trakcie hospitalizacji przetoczono mu krew, zastosowano tlenoterapię, leczenie przeciwbólowe i wdrożono rehabilitację. To był dla nas niezwykle intensywny okres. Każdego dnia martwiliśmy się o zdrowie naszego dziecka. Czas pod salą operacyjną ciągnął się w nieskończoność!

Na szczęście jesteśmy już w domu. Wszystko jak na razie przebiegło zgodnie z planem. To jednak nie koniec. Potrzebna jest dalsza rehabilitacja. Wojtuś potrzebuje też pomocy psychologicznej w tak trudnym dla niego okresie. Będzie również potrzebował kontroli lekarskich. Muszą się one odbywać w tym samym szpitalu, czyli w Zakopanem.

Obecnie sen z powiek spędza nam fakt, że musimy zakupić nowy wózek, zrobiony specjalnie dla Wojtka, oraz łóżko rehabilitacyjne. Koszta są ogromne.
Bardzo nam już pomogliście i jesteśmy za to niesamowicie wdzięczni. Wierzymy w Wasze dobre serca. Sami sobie nie poradzimy, a nasz synek potrzebuje wszystkiego, co poprawi jego komfort. Prosimy – pomóżcie.
Wdzięczni rodzice Wojtusia
Przed Wojtusiem kolejna operacja! Prosimy, pomóż przywrócić mu zdrowie, sprawność i beztroskie dzieciństwo!
Minęło już 14 miesięcy od ostatniej operacji. Rok pełen bólu, wyrzeczeń, ciężkiej rehabilitacji i lęku, że choroba wróci. Robiliśmy wszystko, co w naszej mocy – każda godzina ćwiczeń była nadzieją, każdy dzień był walką o lepsze jutro naszego syna.
Niestety, Wojtuś wciąż nie chodzi. Zaburzenia czucia, brak kontroli nad ciałem – to codzienność, która zabiera mu dzieciństwo. Jakby tego było mało, skolioza postępuje dramatycznie. Obecnie ma 90 stopni skrzywienia, a kifoza doszła już do 100 stopni…
Szukaliśmy ratunku długo – wiele drzwi się przed nami zamknęło. Ale wreszcie znaleźliśmy specjalistów w Zakopanem, którzy chcą podjąć się kolejnej, bardzo trudnej operacji. Termin jest już wyznaczony: styczeń 2026 roku.
To szansa, ale też ryzyko. I ogromne koszty. Boimy się. O Wojtusia, o jego przyszłość, o to, jak to wszystko udźwigniemy. Kolejny wyjazd, pobyt, rehabilitacja, leczenie... To wszystko przekracza nasze możliwości. A przecież nie możemy zrezygnować.
Wojtuś codziennie toczy walkę o sprawność, o komfort życia, o marzenia. Jesteśmy z nim w tej walce, ale dziś potrzebujemy Waszego wsparcia bardziej niż kiedykolwiek. Pomóżcie nam postawić go na nogi.
Rodzice Wojtusia
Operacja się udała. Co teraz...?
Luty.
Za nami kolejny pobyt w szpitalu w celu oceny remisji choroby. U Wojtka dalej utrzymuje się niedowład wiotki kończyn dolnych z zaburzeniami czucia, brak kontroli zwieraczy, znaczna skolioza z garbem żebrowym…

Ale dzięki całkowitemu usunięciu nowotworu synek nie wymaga leczenia uzupełniającego!
Niestety z powodu progresji wady postawy zlecono kolejny rezonans oraz ocenę wskazań i możliwości leczenia operacyjnego.
Byliśmy w zawieszeniu.
Marzec.Wojtek odbył swój pierwszy turnus rehabilitacyjny. Zlecono kinezyterapię, lokomat, integracje sensoryczne oraz masaż. Dostał też zlecenie na buty ortopedyczne oraz ortezę zegarową.
W domu mamy kontynuować ćwiczenia, trening z użyciem bieżni elektrycznej, pionizację oraz masaż kończyn dolnych.

Nasza walka się nie kończy. Kiedy ma się wrażenie, że najgorsze już za nami i teraz wszystko pójdzie już gładko, życie brutalnie nas weryfikuje.
Dlatego prosimy o dalsze wsparcie, by nie przerywać leczenia i dalszej rehabilitacji.
Rodzice
Opis zbiórki
Gdy od lekarza słyszy się „pani syn ma nowotwór złośliwy”, cały świat na chwilę się zatrzymuje… Wojtka czeka ciężka walka z tym okropnym przeciwnikiem. Błagam, pomóżcie mu ją stoczyć!
Mój syn do kwietnia 2021 żył normalnie, beztroskim życiem dorastającego dziecka. Wtedy zaczął odczuwać silne bóle nóg i kręgosłupa. Leki przeciwbólowe nie działały, trafił do szpitala. W badaniu stwierdzono między innymi skoliozę, nadmierne wysunięcie barków, przodopochylenie głowy, upośledzoną ruchomość kręgosłupa w odcinku szyjnym.
Po wykonaniu rezonansu okazało się, że syn cierpi na jamistość rdzenia kręgowego! To bardzo poważna choroba neurologiczna…

Konieczne były wykonanie operacji nacięcia nici końcowej. Wojtek od tego czasu jest po stałą opieką wielu specjalistów. Rehabilitanta, neurochirurga, neurologa, urologa, okulisty, logopedy i psychiatry. Liczyliśmy, że operacja, leczenie i rehabilitacja spowolnią chorobę i złagodzą objawy.
Niestety, w sierpniu 2023 bóle pleców i nóg powróciły. Po wykonaniu rezonansu okazało się, że widoczny jest guz! Wynik przeprowadzonej w listopadzie biopsji był szokujący: gwiaździak włosowatokomórkowy! Mój kochany syn ma nowotwór złośliwy!

Nie wiadomo, co będzie dalej. Czekamy na decyzję dotyczącą dalszego leczenia. Jestem przerażona, ale wiem, że muszę być silna dla Wojtka! On jest taki dzielny. Czasami ma momenty załamania i wtedy płacze, ale mówi, że się nie podda!
Nie możemy przerywać rehabilitacji. W przypadku Wojtka będzie ona potrzebna zawsze, ponieważ jego mięśnie zanikają. Po wyznaczeniu drogi leczenia dowiemy się też, jakie inne wydatki będziemy musieli ponieść.

Kiedyś Wojtek bardzo lubił jeździć na rowerze, grać w piłkę i uprawiać inne sporty. Teraz z powodu bólu nie może nawet nosić plecaka... Obecnie uwielbia czytać książki i grać w gry komputerowe.
Z całego serca proszę o wsparcie dla Wojtka! Wierzę, że wspólnymi siłami będziemy w stanie zapewnić mu wszystko, czego potrzebuje!
Rodzice
- HGT200 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Stańczyk20 zł