
Udar w jeden moment odebrał mojemu mężowi sprawność❗️Proszę, pomóż!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnus rehabilitacyjny
Opis zbiórki
26 października 2024 roku na zawsze odmienił życie mojego męża. To dzień, który rozpoczął dramatyczną walkę o życie i zdrowie Wojtka. Mąż obudził się o 6 rano. Nie potrafił wstać z łóżka, jego prawy kącik ust opadł. Wiedziałam, że to udar.
Wojtek upadł. Jego prawa ręka i noga były całkiem sparaliżowane. Od razu wezwałam karetkę. Mąż trafił do szpitala, gdzie potwierdzono moje przypuszczenia.
Po tygodniu został przewieziony na oddział rehabilitacyjny, gdzie przebywał prawie trzy miesiące. Jego stan był bardzo ciężki. Choć szanse na to, że będzie chodził, były duże, jego ręka była bezwładna. Wystąpiła także afazja mieszana – Wojtek nie mówił ani rozumiał tego, co do niego mówiono.

Pod koniec stycznia 2025 roku Wojtek mógł opuścić szpital. Od tamtej pory mąż ma zapewnioną rehabilitację domową, a także zajęcia z logopedą. Dzięki intensywnym ćwiczeniom udało się wypracować chodzenie. Choć to jeszcze nie jest prawidłowy chód, dziś Wojtek potrafi samodzielnie się poruszać ze wsparciem kijka trekkingowego.
Wojtek wciąż nie mówi. Wypowiada tylko pojedyncze sylaby, które powtarza w kółko, próbując przekazać, co ma na myśli. Najtrudniejsze jest to, że nie potrafimy go zrozumieć. Choć wie, o czym mówimy, nić porozumienia między nami nie istnieje.
Prawa ręka męża jest również w ciężkim stanie. Choć nie ma już tak mocnej spastyki, Wojtek wciąż nie potrafi chwytać. Udaje mu się to jedynie gdy ma założoną specjalną ortezę. Mimo to mąż jest w dużej mierze samodzielny. Wymaga wsparcia w czynnościach, do których niezbędne są obie ręce, ale w większości przypadków stara się sobie radzić sam.

Przez prawie 30 lat Wojtek pracował jako zawodowy kierowca. To była jedna z jego pasji. Drugą jest gra w szachy. Nawet teraz, po tych tragicznych zdarzeniach Wojtek nie raz siada do planszy szachowej i powoli przypomina sobie zasady tej gry.
Mąż ma w sobie dużo chęci do pracy. Każdego dnia widzę, jak bardzo się stara zdobywać kolejne umiejętności. Ma ogromną motywację. Jest duża szansa na to, że jego stan się poprawi. Że jego ręka wróci do sprawności, że zacznie znów mówić. Do tego jednak konieczna jest intensywna i przede wszystkim regularna rehabilitacja.
Niestety, koszty związane ze specjalistyczną opieką medyczną są ogromne. Nie jestem w stanie im sprostać. Dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie. Każda złotówka to szansa dla mojego męża na sprawność, na powrót do dawnego życia.
Małgosia, żona
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Gosia1000 zł
- 50 zł
- I.G100 zł
Panie Wojtku trzymam kciuki za Pana.
- Krzysiek200 zł