

NOWOTWÓR ZŁOŚLIWY zabija Wojtka – Błagamy o pomoc!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Dobre wieści od Wojtka! Pomóż, by pojawiły się kolejne!
Drodzy Darczyńcy,
dzięki wsparciu neurologów i próbom dobrania leków udało się zatrzymać ataki padaczki. Ostatni pojawił się w lutym tego roku. Bardzo nas to cieszy!
Leczenie Wojciecha jest na etapie 6-miesięcznej chemioterapii i lekarze zdecydowali się na jego wydłużenie. Chemioterapia pomaga zatrzymać rozrost guza, dlatego Wojtek przejdzie aż 12 cykli! Nie możemy jednak zapominać, że każdy wlew niszczy nie tylko nowotwór, ale także cały organizm…

Z serca prosimy o dalsze wsparcie na nierefundowane leki, suplementy, wizyty lekarskie, dojazdy na konsultacje oraz badania PET.
Tylko dzięki Waszej pomocy możemy liczyć na kolejne, dobre wieści!
Bliscy Wojtka
Opis zbiórki
Wojtek to świetny facet, cudowny narzeczony, lojalny przyjaciel, pełny życia i marzeń młody człowiek. Ani on, ani nikt z nas nie spodziewał się więc, że w wieku zaledwie 40 lat jego świat nagle wywróci wiadomość o NOWOTWORZE ZŁOŚLIWYM MÓZGU.
Wszystko zaczęło się rok temu, gdy po urazie głowy wykonano badanie CT na SORze. Obecność strefy hipotensyjnej lewego płata czołowego zinterpretowano jako starą zmianę niedokrwienną i nie zlecono dalszej diagnostyki. Dziś wiemy, że ta niedokładna diagnoza pozwoliła guzowi dalej rosnąć, a nam zabrała cały rok potencjalnego leczenia i rehabilitacji.
Z początkiem nowego roku pojawiły się kolejne problemy zdrowotne, gdy Wojtek nagle stracił widzenie w prawym oku. Diagnoza była jednoznaczna – odwarstwienie siatkówki. W wyniku urazu przeszedł zabieg witrektomii. Ledwie zdążył dojść do siebie, gdy okres względnego spokoju nieoczekiwanie przerwał intensywny napad padaczkowy. Po wykonaniu rezonansu magnetycznego radiolog miał dla nas wiadomość, w którą do dziś nie możemy uwierzyć – Wojtek ma guza mózgu, glejaka wysokozróżnicowanego 2. stopnia o wymiarach 4,5×6,5×6,5 cm.

Szokiem była świadomość, że taka bomba nie została rozpoznana rok wcześniej. Przez to guz jedynie rósł w siłę. Kolejnego dnia po diagnozie Wojtek przeszedł w tryb bojowo-zadaniowy i wspólnie z rodziną rozpoczęliśmy poszukiwanie specjalisty oraz ośrodka, które zapewniłyby mu najlepsze leczenie.
W międzyczasie (18 czerwca) Wojtek doznał kolejnego atak padaczki. Siłę zapewniała mu jednak świadomość zbliżającej się operacji chirurgicznej, zaplanowanej na 7 lipca. Guz był jednak na tyle duży, że nie udało się go wyciąć w całości. Bezpośrednio po operacji zaobserwowano u Wojtka zaburzenie mowy (afazję), niedowład prawego nerwu twarzowego i prawej ręki. Jeszcze tego samego dnia doświadczył trzeciego ataku padaczki.

Zaburzenia funkcji językowych, uwagi, pamięci i funkcji wykonawczych utrzymują się do dziś na podobnym poziomie nasilenia. Doskonale wiemy, że rehabilitacja musi trwać wiele miesięcy, a rezultaty będą przychodzić stopniowo. Powrót do normalności potrwa, ale nie ma dla nas nic ważniejszego od jego zdrowia.
Stawką jest przedłużenie życia Wojtka o tyle, ile tylko się da. Spowolnienie, a może nawet i zatrzymanie rozwoju guza będzie możliwe jedynie dzięki holistycznemu podejściu oraz stosowaniu różnych rodzajów leczenia: chemioterapii, radioterapii, immunoterapii. To wszystko jednak generuje olbrzymie koszty…
Dlatego w imieniu Wojtka i wszystkich najbliższych BŁAGAMY Cię o pomoc. Wojtek wierzy, że da się pokonać chorobę, a jego wola walki inspiruje nas wszystkich. Wojtek po prostu chce żyć. Ma jeszcze tak wiele do osiągnięcia, a wśród jego największych marzeń jest założenie szczęśliwej rodziny.
Bliscy Wojtka

Kwota zbiórki jest szacunkowa
100 zł- TRuda50 zł
💪
- DaxX zł
100 zł
100 zł
100 zł