

W jednej chwili znalazł się na wózku i stracił wzrok❗️Pomóż Wojtkowi odzyskać sprawność❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nic nie zapowiadało naszej tragedii. Nie było żadnych objawów, żadnego ostrzeżenia. Niestety, wystarczył jeden dzień, by odebrać mojemu mężowi zdrowie i zmienić nasze życie raz na zawsze…
23 grudnia 2022 roku Wojtek poczuł się bardzo słabo. Nie wiedział, co się dzieje. Ostatkiem sił wezwał karetkę, a chwilę później stracił przytomność. Okazało się, że to zawał mózgu. Natychmiast przetransportowano go do szpitala, gdzie w nocy przeszedł operację ratującą życie. Lekarze dawali mu jedynie 20-30% szans na przeżycie.
Mój świat się zatrzymał. Rozpacz rozdzierała moje serce na miliony kawałków, a ja nie mogłam nic zrobić.
Operacja trwała 6 godzin, skończyła się dopiero nad ranem. Modliłam się, by najgorsze było już za nami, by zagrożenie już minęło. Niestety, w Wigilię doszło do krwotoku wewnętrznego. Mój ukochany mąż musiał przejść kolejną operację, w trakcie której wszczepiono mu protezy naczyniowe – stenty. Ku mojej rozpaczy w trakcie operacji u Wojtka doszło do dwóch udarów. Spowodowały one kurczowe porażenie połowicze oraz ślepotę korową.

Mój mąż w jednej chwili stał się osobą leżącą i stracił wzrok. Wymaga całościowej i całodobowej opieki. Muszę pomagać mu we wszystkich czynnościach, także tych najbardziej podstawowych – samoobsługowych i higienicznych. Ze względu na potrzeby męża nie mogę pracować, a jako żonie nie przysługuje mi świadczenie dla opiekuna osoby niepełnosprawnej. Jedyny nasz dochód to zasiłek męża. Sprawia to, że nasza sytuacja jest niezwykle trudna.
Wojtek potrzebuje regularnej i nieprzerwanej rehabilitacji, by móc odzyskać, choć szczątkową, sprawność. Jest to dla niego jedyna nadzieja na poprawę funkcjonowania i lepszą przyszłość. Niestety, rehabilitacja jest bardzo kosztowna. Przez ostatni rok opłacaliśmy ją, wykorzystując nasze oszczędności. Ku naszej rozpaczy, zniknęły one w zastraszającym tempie.
Stanęliśmy pod ścianą. Nie jesteśmy w stanie już dłużej udźwignąć tak ogromnego ciężaru finansowego samodzielnie. Czy to oznacza, że Wojtek resztę życie będzie musiał spędzić na wózku?
Z całego serca proszę Was o pomoc. Każdego dnia mój ukochany mąż robi drobne postępy, jednak przed nami jeszcze bardzo długa droga. Marzymy o momencie, gdy będzie mógł sam usiąść, stanąć czy na nowo zacząć chodzić. Wierzymy, że z Waszym wsparciem będzie to możliwe. Nie zostawiajcie nas w tak ciężkiej sytuacji, podarujcie nam nadzieję na lepsze jutro.
Kochająca żona, Iwona
- J...240 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wojtek250 zł
- J...50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł