
Chcę jeszcze żyć i opiekować się moimi dziećmi! Nie pozwól, by nowotwór mnie im odebrał❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacje
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacje
Opis zbiórki
Już raz prawie umarłem. Wiem, jakie to uczucie. Wiem, że w tamtej chwili myślałem tylko o tym, że zostawiam moją 15-letnią córeczkę i 13-letniego synka. I chyba właśnie ta myśl dodała mi sił, by zadzwonić po karetkę.
W grudniu 2024 r. trafiłem do szpitala. Kasłałem krwią. Nie wiedziałem, co się ze mną dzieje, ale nigdy nie przypuszczałem, że usłyszę taką diagnozę – nowotwór złośliwy przełyku G2. Mój świat się zawalił.
Przeszedłem sześć cykli chemioterapii. Niestety, szósty prawie mnie zabił. Przeżyłem tylko dzięki skutecznej reanimacji z użyciem defibrylatora. Moje serce jest zbyt słabe na dalszą chemię lub operację.

Próbowałem leczenia w Polsce i za granicą. Niestety, w moim stanie może pomóc tylko terapia protonowa w prywatnej klinice. Nie uszkadza ona narządów sąsiadujących i zdrowych, a jej skuteczność jest na poziomie 90–99%. Największą przeszkodą jest kwota – 200 000 zł.
Dotychczasowe leczenie pochłonęło wszystkie moje oszczędności. Nie mam takich środków. Wiem jednak, że bardzo chcę żyć. Chcę widzieć, jak moje dzieci dorastają. Nie mogę ich teraz zostawić.
Dlatego z całego serca proszę o pomoc. Każda, nawet najmniejsza, wpłata to dla mnie promyk nadziei w tym mrocznym czasie. I za każdą serdecznie dziękuję.
Wojtek
- 200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Agnieszka100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Trzymaj się i wierz !
- 500 zł
- 300 zł