Wojtek Mikos - zdjęcie główne

Mój brat płonął żywcem! Został podpalony przez znajomych❗

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wojtek Mikos, 26 lat
Przytoczno, lubelskie
Oparzenia termiczne obejmujące 40-49% powierzchni ciała
Rozpoczęcie: 29 lutego 2024
Zakończenie: 4 marca 2024
14 858 zł
Wsparły 332 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wojtek Mikos, 26 lat
Przytoczno, lubelskie
Oparzenia termiczne obejmujące 40-49% powierzchni ciała
Rozpoczęcie: 29 lutego 2024
Zakończenie: 4 marca 2024

Opis zbiórki

Wciąż ciężko mi w to uwierzyć! 16 stycznia Wojtek wyszedł z domu, ale już do niego nie wrócił, bo… ZOSTAŁ PODPALONY! Takie rzeczy się nie zdarzają! Nie mają prawa… A jednak taka tragedia spotkała mojego brata…

Jego znajomi napadli na niego, oblali łatwopalną cieczą i podpalili! Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jaki to zapach, gdy twoja własna skóra się na tobie topi… Jaki to musi być ból… Jaki musiał być krzyk i cierpienia Wojtka! Sprawcy zostali zatrzymani i postawieni przed sądem, ale nic nie jest w stanie zrekompensować katuszy, jakie każdego dnia musi przeżywać mój starszy brat…

Wojtek zawsze miał duszę wojownika, ale nigdy nie sądziłem, że będzie zmuszony do tak trudnej walki – o własne życie…

Wojciech Mikos

Od ponad dwóch miesięcy mój brat leży na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Łęcznej z oparzeniami termicznymi, które obejmuje 40-49% powierzchni ciała. Większość z nich to poparzenia II i III stopnia! Wojtek jest w stanie bardzo ciężkim i każdego dnia walczy o życie. 

Cały czas przechodzi mnóstwo zabiegów m.in. usuwanie martwicy z ran. Przebywał w komorze hiperbarycznej i regularnie ma zmieniane opatrunki, podczas których bardzo cierpi. Niestety pomimo wysiłku lekarzy, którzy nieustannie walczą o jego życie, wciąż pojawiają się następne problemy: zakażenia organizmu, wysypka na poparzonym ciele, gorączka... Podawane ma bardzo silne leki, jednak te nie zawsze są w stanie powstrzymać kolejnych fal bólu... Już nie zliczę, ile razy miał podawane osocze oraz przetaczaną krew. Wojtek będzie musiał mieć podłączony dializator, bo nerki zaczynają być niewydolne. Zamiast coraz lepiej robi się coraz gorzej… Co jeszcze przed nim? Ile potrwa to najgorsze cierpienie, zanim stan się ustabilizuje i zagrożenie życia minie? Nie wiadomo… 

Najgorsze jest to oczekiwanie, bo nie wiemy, co będzie dalej… Wojtek słabnie nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Od ponad dwóch miesięcy jest w szpitalu całkiem sam. W ciągłym zagrożeniu życia i oddzielony od rodziny. Całe ciało wciąż pali żywym ogniem. Poza bólem czuje tylko pustkę. 

Zawsze ciężko pracował, by odciążyć rodzinę, a teraz sam wymaga opieki. Ciężko człowiekowi się z tym pogodzić… Tata jest na rencie chorobowej, a mamy jeszcze niepełnoletnie rodzeństwo. Najmłodsza – Wiktoria chodzi do II klasy podstawówki. W tej chwili brakuje nam pieniędzy nawet na dojazdy do Wojtka, bo to ponad godzina w jedną stronę. Pożyczam od kolegi samochód, żebyśmy mogli odwiedzić Wojtka, ale koszty benzyny są zbyt wysokie jak dla nas… Wojtek musi się czuć fatalnie. Opuszczony i pozbawiony nadziei…

Wojciech Mikos

Kiedyś Wojtkowi nigdy nie schodził uśmiech z ust. Zawsze pełen optymizmu parł naprzód, mimo że od najmłodszych lat musiał pracować sam na siebie. Wspierał rodzinę w potrzebie, a nawet obcym nie odmawiał wsparcia. Teraz dochodzi do niego, co się stało i że już nigdy nie będzie taki jak kiedyś… Wojtek potrzebuje natychmiastowej pomocy psychologa, bo już traci siły. To, z czym on się mierzy to zbyt wiele dla człowieka. Musimy działać TERAZ! 

Po wyjściu ze szpitala będziemy musieli mu zapewnić odpowiednią opiekę, na którą brakuje nam środków. Czeka nas opłacenie rachunków za leczenie, przeszczepy, rehabilitację i opatrunki. Zdajemy sobie sprawę, że po takiej traumie niezbędna będzie także terapia psychologiczna.

Mój brat jest dla mnie bardzo ważny, dlatego zdecydowałem, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby mu pomóc. Niestety moje możliwości są ograniczone… Dlatego proszę! Dajcie Wojtkowi szansę na powrót do zdrowia!

Sebastian - młodszy brat

Wybierz zakładkę
Sortuj według