
Trwa dramatyczna walka o przyszłość Wojtusia! Autoimmunologiczne zapalenie mózgu odbiera nam dziecko – pomocy!
Cel zbiórki: Terapia immunoglobulinami, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Terapia immunoglobulinami, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nasze dziecko gaśnie na naszych oczach…
Błagamy, pomóżcie nam uratować Wojtusia, zanim będzie za późno!
Nie wiemy już, jak prosić o pomoc. Każdego dnia patrzymy, jak Wojtuś oddala się od nas coraz bardziej. Choroba krok po kroku odbiera nam jego dzieciństwo, spokój, rozwój i radość życia.
Autoimmunologiczne zapalenie mózgu nie czeka. Niszczy po cichu, dzień po dniu. Zostawia ślady, które mogą już nigdy nie zniknąć. Jako rodzice czujemy bezsilność, strach i rozpacz, bo wiemy, że czas jest dziś naszym największym wrogiem.
Jest leczenie. Jest nadzieja. Są szanse, by zatrzymać tę tragedię. Ale zanim terapia będzie mogła się rozpocząć, potrzebne są pilne, bardzo kosztowne badania, konsultacje i leczenie przygotowawcze. Organizm Wojtusia musi zostać ustabilizowany, by mógł podjąć walkę.

Najgorsze jest to, że każdy dzień zwłoki działa przeciwko niemu. Wojtuś rośnie, a koszt leczenia zależy od masy ciała. To oznacza, że kwota stale rośnie razem z nim. Im dłużej zbieramy, tym trudniej będzie zdążyć.
Poza zapaleniem mózgu Wojtuś zmaga się także z innymi schorzeniami. Jego małe ciało niesie ciężar, którego żadne dziecko nie powinno dźwigać. My naprawdę nie prosimy już o komfort. Prosimy o szansę. O przyszłość. O nasze dziecko.
Błagamy Was – pomóżcie nam uratować Wojtusia... Każda wpłata może przybliżyć go do leczenia. Każde udostępnienie może trafić do osoby, która odmieni jego los. Każda minuta ma dziś znaczenie. Nie pozwólcie, by było za późno.
Rodzice
Choroba wyrządza coraz większe szkody w organizmie Wojtka! Pomocy!
Kochani! Czas ucieka, Wojtuś jest coraz większy, a choroba sieje coraz większe spustoszenie w jego organizmie. Każdego dnia, krok po kroku odbiera nam nasze dziecko...
Nie mamy już czasu! Wojtek z każdym dniem traci coraz więcej. Boimy się, ile jeszcze zabierze ta choroba, nim zdołamy uzbierać środki na leczenie...
Trzeba je wdrożyć jak najszybciej, zanim choroba wyrządzi nieodwracalne szkody. Niestety, pierwsza seria wlewów to 40 tysięcy złotych, a Wojtek potrzebuje ich około 6! To koszt 240 tysięcy...
W dodatku przed nami jeszcze mnóstwo badań, które musimy wykonać prywatnie. Do tego dochodzi ciągłe leczenie, specjalistyczna dieta oraz terapie. Mamy naprawdę mało czasu, a koszt wlewów w każdej chwili może wzrosnąć, ponieważ jest on zależny od masy ciała dziecka.
Prosimy, pomóżcie nam uratować syna!
Rodzice Wojtusia
Niestety potwierdziło się najgorsze! Pomocy!
Kochani, dawno nie pisaliśmy, co dzieje się u Wojtusia. Po wykonaniu mnóstwa bardzo kosztownych badań potwierdziła się diagnoza, która nas zmroziła: AUTOIMMUNOLOGICZNE ZAPALENIE MÓZGU!
Walczymy codziennie, o każdy dzień, o lepszą przyszłość, o to, żeby nasz ukochany synek do nas "wrócił". Wojtek ma 6 lat i w dalszym ciągu nie mówi, w dodatku ma ogromne problemy z koncentracją i rozumieniem komunikatów. Mamy wrażenie, że przebywa w swoim świecie...
Ciągłe lęki, nieprzespane noce, zaburzenia coraz bardziej nam doskwierają... Jako rodzice umieramy ze strachu o jego przyszłość i zdrowie...
Szansą na lepsze funkcjonowanie Wojtka jest terapia immunoglobulinami. Niestety ich koszt znacznie przekracza nasze możliwości. Jedno podanie to ponad 40 tysięcy złotych, a syn będzie ich potrzebował co najmniej kilka.
Staramy się dawać radę finansowo, ale każda terapia, badania, leki, suplementy i konsultacje coraz bardziej dają nam się we znaki.
Wszystkie dodatkowe terapie psychologiczne i logopedyczne również opłacamy sami. Dla naszego dziecka jesteśmy w stanie zrobić wszystko, dlatego dziś tak bardzo błagamy o pomoc i wsparcie...
Rodzice Wojtusia
Opis zbiórki
Diagnostykę Wojtka rozpoczęliśmy, gdy synek miał około 1,5 roku. Wcześniej rozwijał się prawidłowo. Był radosnym oraz bardzo grzecznym chłopcem. Z czasem zaczęliśmy jednak zauważać coraz więcej niepokojących sygnałów m.in. brak reakcji na własne imię, postępującą wybiórczość pokarmową czy nocne wybudzanie...
Zaczęliśmy „tracić” nasze dziecko i było coraz gorzej. Udaliśmy się na prywatną konsultację, a następnie rozpoczęliśmy konieczną diagnostykę. W końcu zapadł wyrok – autyzm dziecięcy!
Wiedzieliśmy, że trzeba zacząć działać, aby pomóc naszemu dziecku. Wojtuś rozpoczął terapię. Zapisaliśmy go również do prywatnego przedszkola terapeutycznego. Aktualnie synek nie mówi, ma problem z rozumieniem, emocjami, koncentracją oraz potrzebuje pomocy w codziennych czynnościach... Nie są to jednak jedyne problemy, z jakimi musi mierzyć się Wojtek. Lekarze podejrzewają u synka także immunologiczne zapalenie mózgu! Jeżeli diagnoza się potwierdzi, czeka go długie i kosztowne leczenie.

Walczymy o każdy dzień i o lepszą przyszłość dla naszego dziecka. Pragniemy, aby umiał sobie poradzić z wszelkimi trudnościami w otaczającym go świecie, gdy któregoś dnia nas zabraknie. Jesteśmy w stanie zrobić wszystko by pomóc naszemu synkowi. Przed nami bardzo długa i ciężka droga, ogrom pracy, leczenia, dalszej diagnostyki oraz terapii...
Dzięki dotychczasowemu wsparciu wszystko powoli rusza. Nie możemy tego zaniechać z powodu braku środków. Wierzę, że się uda – Wojtuś "wróci" i będzie znów pogodnym szczęśliwym dzieckiem. Niestety, dalsza diagnostyka, leczenie i terapie wymagają dużego nakładu finansowego. Sami nie damy rady! Dlatego dziś musimy prosić Państwa o pomoc i wsparcie.
Rodzice Wojtusia

➡️ FB Wojtuś walczy z Autyzmem, autoimmunologicznym zapaleniem mózgu - PANS (otwiera nową kartę)
➡️ FB Wojtuś walczy z AUTYZMEM, AUTOIMMUNOLOGICZNYM ZAPALENIEM MÓZGU-LICYTACJE (otwiera nową kartę)
- Łukasz50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Jagoda Pietrzyk50 zł
- Justyn Sodel50 zł
- Dorota Kaczor/ mini trunki50 zł
- Pietrzyk Sebastian100 zł