
Trudny początek nie może zadecydować o przyszłości naszego synka!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt rehabilitacyjny
Aktualizacje
Wojtuś robi postępy, a my nie możemy teraz przerwać rehabilitacji! Prosimy, pomóż!
Kochani,
od założenia zbiórki minął już rok i przez ten czas bardzo dużo się u nas wydarzyło. Dzięki Waszemu wsparciu udało nam się zakupić pionizator, ortezy oraz rowerek rehabilitacyjny, na którym Wojtuś umie już sam jeździć.
Jego nóżki nabrały masy mięśniowej i są coraz silniejsze. Oprócz tego wykonaliśmy gipsowanie nóżki, co znacznie poprawiło zakres mobilności stóp. Ponadto udało nam się pojechać na cztery turnusy rehabilitacyjne, podczas których nastąpił duży progres. To wszystko dzięki Wam. Z całego serca dziękujemy Wam za okazaną pomoc!
Ciało synka jest teraz mocniejsze, a jego pewność siebie wzrosła. Zaczął czworakować bez żadnej pomocy i stopniowo uczy się samodzielności. Niestety, przed nim wciąż długa i bardzo wymagająca droga.

Obecnie potrzebujemy środków na zakup nowego pionizatora, ponieważ synek z poprzedniego już wyrósł. Wiemy też, że wyjazdy na turnusy przynoszą ogromny progres, dlatego chcemy zapewnić ich synkowi jak najwięcej.
Marzymy o tym, by Wojtuś w końcu postawił samodzielnie pierwsze kroki. Codziennie widzimy, jak synek chciałby pograć ze swoimi braćmi w piłkę nożną, móc biegać i korzystać z dzieciństwa. Wiemy, że zrobimy wszystko, żeby tak było, ale sami nie damy rady. Dlatego prosimy o wsparcie. Twój gest to dla Wojtusia szansa na samodzielną i sprawną przyszłość!
Rodzice
Opis zbiórki
Nasz synek Wojtuś nie miał prostego początku… Razem ze swoim bratem bliźniakiem urodził się zbyt wcześnie, bo w 29. tygodniu ciąży. W trzeciej dobie przeżył wylewy dokomorowe, których skutkiem jest wodogłowie pokrwotoczne!
Udało się bez konieczności zakładania dziecku zastawki, jednak skutki tych zdarzeń odbiły ogromne piętno na zdrowiu Wojtusia. Synek zmaga się z porażeniem kurczowym w nóżkach i potrzebuje codziennej rehabilitacji, aby w przyszłości mógł nadgonić rozwojem swoich zdrowych rówieśników.
Codziennie pokonujemy ponad 100 kilometrów, aby Wojtuś mógł być poddawany intensywnej terapii ruchowej. Wiąże się to z ogromnymi kosztami, a na tym potrzeby syna się nie kończą. Potrzebny jest nam sprzęt, który pomoże postawić Wojtusia na nogi oraz turnusy rehabilitacyjne, które również są bardzo pomocne.
Naszym największym marzeniem jest, aby synek postawił swoje pierwsze samodzielne kroki. Jego brat bliźniak już biega! Dlatego z całego serca prosimy wszystkich ludzi dobrych serc o pomoc w dalszym leczeniu i rehabilitacji naszego dziecka! Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie!
Rodzice
- Kasia20 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
10 zł- Teresa i Leszek600 zł
Życzymy zdrówka.