Zbiórka zakończona
Jarosław Jastrząb - zdjęcie główne

Nie mam nóg i prawej ręki, ale chcę być samodzielny! Potrzebny jest mi wózek inwalidzki!

Cel zbiórki: Zakup specjalnego wózka inwalidzkiego

Zgłaszający zbiórkę:
Jarosław Jastrząb, 48 lat
Iłowa, lubuskie
Brak kończyn
Rozpoczęcie: 6 marca 2020
Zakończenie: 30 kwietnia 2020
52 526 zł(100,03%)
Wsparły 702 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0064113 Jarosław

Cel zbiórki: Zakup specjalnego wózka inwalidzkiego

Zgłaszający zbiórkę:
Jarosław Jastrząb, 48 lat
Iłowa, lubuskie
Brak kończyn
Rozpoczęcie: 6 marca 2020
Zakończenie: 30 kwietnia 2020

Rezultat zbiórki

Kochani!

Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna za Wasz trud, za wysiłek, jaki włożyliście w to, bym mógł się cieszyć z frajdy z jazdy po mojej miejscowości moim nowym wózkiem. Okazaliście mi wsparcie mimo kryzysu, związanego z wirusem, jaki panuje na całym świecie i swoje dobre serca. Jestem wzruszony, zwłaszcza tym, że z wieloma z Was się nie znamy. 

Od 30 lipca jestem już szczęśliwym posiadaczem nowego wózka. Przesyłam kilka zdjęć. Z całego serca Wam dziękuję! :)

Jarosław Jastrząb

Jarosław Jastrząb

Aktualizacje

  • 100% kwoty - dziękujemy!!!

    Kochani!

    Dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna za Wasz trud, za wysiłek, jaki włożyliście w to, bym mógł się cieszyć z frajdy z jazdy po mojej miejscowości moim nowym wózkiem. Okazaliście mi wsparcie mimo kryzysu, związanego z wirusem, jaki panuje na całym świecie i swoje dobre serca. Jestem wzruszony, zwłaszcza tym, że z wieloma z Was się nie znamy. Z całego serca Wam dziękuję.

    Jarosław Jastrząb.

Opis zbiórki

Niepełna sprawność nie oznacza wcale niepełnego życia. Być może los Jarka dla niektórych wyda się tragedią, on udowadnia jednak, że życie jest takie, jakim je tworzymy. Jarek nie ma nóg i prawej ręki. To nie przeszkadza mu cieszyć się każdym dniem. Niestety – wózek Jarka, jedyny sposób, by mógł się przemieszczać, psuje się… Jarek potrzebuje pomocy. Przeczytaj jego apel!

Mam na imię Jarek. Pochodzę z małego miasteczka w województwie lubuskim. Od urodzenia jestem niepełnosprawny. Nie mam nóg i prawej ręki. Mam tylko jedną rękę, lewą, która niestety również nie jest w pełni sprawna.

Nie wiem, co to znaczy mieć nogi, dlatego nie noszę w sobie uczucia żalu, że choroba odebrała mi sprawność. Nie mam poczucia krzywdy. Zaakceptowałem to, że jestem, jaki jestem. Nauczyłem się żyć i być samodzielny. To dla mnie najważniejsze, aby nie musieć prosić innych o pomoc.

Jarosław Jastrząb

Niepełnosprawność nie przeszkadza mi w cieszeniu się życiem. Robię wszystko, by znajdować szczęście w każdym dniu. Niesprawne ciało nie zamyka drzwi do wielu pasji – umysł w końcu mam w pełni sprawny. Mam wiele zainteresowań. Jednym z nich są komputery i wszystko, co związane z elektroniką. Uwielbiam oglądać sport i seriale. Słucham też muzyki, od poważnej po elektroniczną. W wolnych chwilach, gdy pogoda pozwala, spaceruję także sam po moim miasteczku, jeżdżąc swoim wózkiem elektrycznym. Uwielbiam być na świeżym powietrzu, cieszyć się piękną pogodą i przyrodą.

Niestety, mój wózek ma już 9 lat i zaczyna się powoli psuć. Bardzo boję się tego momentu, kiedy pewnego dnia przestanie jeździć… Nie mam nóg, a to jedyny sposób, bym mógł się poruszać! Bym zobaczył coś więcej niż sufit własnego domu, bym mógł wybrać się do sklepu czy apteki. Dlatego bardzo proszę o pomoc w kupnie nowego wózka. Niczego więcej mi nie potrzeba.

Jarek



Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj