Przez kilka lat obawiałam się, że zachowania Dawida to moja wina, że to ja popełniłam jakiś błąd w wychowywaniu go. Kiedy więc wreszcie usłyszałam diagnozę, nie poczułam smutku, przygnębienia czy strachu. Poczułam ulgę. To nauczycielki wychowania wczesnoszkolnego po raz pierwszy zwróciły moją uwa...