Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.
Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.
Choroba zmieniła w naszym życiu wszystko. Z początku ją okiełznaliśmy, jednak przez ostatnie lata nie miała oporów, by zagarnąć sobie każdą sferę sprawności mojej żony. Rozpanoszyła się do tego stopnia, że lekarze walczyli o życie Marty! Od kiedy pamiętam, żona zawsze była uśmiechnięta i pogodna....