Był Dzień Dziecka. Intensywny dzień zabaw, kiermaszy i festynów. Wtedy wszystko się zaczęło. Rano widziałam mojego synka roześmianego, a wieczorem płakał z bólu. Wiktorek skarżył się na ból nóżek. Nie był w stanie stać. Zaniepokoiło mnie to, ale ból ustąpił po lekach, więc miałam nadzieję, że już...