To miał być zwyczajny, spokojny wieczór. Wybieraliśmy się do znajomych, rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Byliśmy razem – szczęśliwi i nieświadomi, że za kilka sekund nasz świat runie... Przeszliśmy przez ulicę. Wtedy usłyszałam pisk opon. Obróciłam głowę i zobaczyłam ciężarówkę. Marek nie zdążył uci...