Wieczorem 30 października dom naszego taty stanął w płomieniach. Pożar wybuchł na tarasie, a ogień w mgnieniu oka rozprzestrzenił się po elewacji, niszcząc dach i uszkadzając wnętrza. Dom, który był pełen wspomnień i miłości, w jednej chwili został zniszczony… Pożar nie miał żadnej litości. Spłon...
Możesz pomagać co miesiąc