Nigdy nie myślałam, że tutaj trafię. Przez lata regularnie obserwowałam inne zbiórki, pomagałam. W najgorszych snach nie przypuszczałam, że przyjdzie dzień, w którym to ja będę musiała stanąć po drugiej stronie, że to ja będę błagać o ratunek. Mam na imię Sylwia i piszę do Was jako zrozpaczona có...