Mam na imię Mariusz, mam 39 lat. Niestety jestem śmiertelnie chory, a jednocześnie mam ogromny powód, by żyć, moją ukochaną żonę Monikę oraz naszą trójkę dzieci: Dominika, Julię i Oskara. Wszystko zaczęło się w sierpniu 2025 roku. Nagle pojawiły się u mnie objawy przypominające udar, silne, niepo...