Nasz synek Franek miał zaledwie 3,5 miesiąca, gdy po raz pierwszy doznał napadu padaczkowego toniczno-klonicznego. Maleńkie ciałko naszego synka drżało bez kontroli. Przez kolejne 6 tygodni lekarze bezskutecznie walczyli o wyciszenie ataków. W najgorszym momencie było ich nawet 6–8 dziennie, a ka...
Możesz pomagać co miesiąc