Andrzej zginął w tragicznych okolicznościach. Miał 41 lat, pozostawił po sobie pogrążoną w żałobie żonę i 15-letniego syna. Zawsze miły, uczynny, komunikatywny i przede wszystkim odważny. W czasie długoletniej służby pożarniczej brał udział w wielu akcjach i nie tylko. Zawsze w gotowości, zawsze ...