Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.
Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.
2 września rano wsiadłam na rower. To miał być zwyczajny dzień, jak każdy inny. Niestety, wystarczył ułamek sekundy, zawadziłam o krawężnik i z całą mocą upadłam na ziemię. Pamiętam szok, szum w uszach i paraliżujący ból w nodze. Chwilę później przyjechało pogotowie. Okazało się, że obrażenia nog...