Michał to mój mąż i wspaniały tata naszych cudownych córeczek. Zawsze był skory do rozpieszczania i zabawy z nimi. Wierzę, że słowo „był” już niedługo zostanie zastąpione „jest”. Michał musi tylko wrócić do zdrowia… Gdy się żegnaliśmy, nie przyszło mi przez myśl, że kilkadziesiąt godzin później b...