Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.
Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.
Piszę to jako matka. Z rozpaczą w sercu i nadzieją, że dobro wraca. Nikt nie jest gotowy na taki telefon. Na taki krzyk. Na taki widok. Mój syn Kuba, zaledwie 19-letni chłopak – pełen życia, planów i marzeń – w jednej chwili znalazł się pomiędzy życiem a śmiercią. Tamtego dnia był w domu z młodsz...