Walka o życie naszego synka zaczęła się niepozornie – od gorączki. Niestety ten stan utrzymywał się na tyle długo, że zaczął nas bardzo niepokoić. Żadnymi lekami nie byliśmy w stanie zbić wysokiej temperatury. W końcu, po wielu badaniach i długiej diagnostyce, dowiedzieliśmy się, co było jej przy...