Nasz synek już od pierwszych chwil po urodzeniu walczył o każdy oddech. Stwierdzono u niego wodogłowie z niedrożności. Jego stan po przyjściu na świat był bardzo ciężki. Wcześniej nic nie wskazywało na jakiekolwiek nieprawidłowości. Byliśmy przerażeni, gdy nagle dowiedzieliśmy się, że zdrowie Mik...
Możesz pomagać co miesiąc