Tragiczna historia mojego syna rozpoczęła się jeszcze podczas ciąży. Przez 3 miesiące byłam na podtrzymaniu, a wraz z porodem zaczął się nasz koszmar. Paweł przyszedł na świat z 4 punktami w skali Apgar. Ja miałam 1% szans na przeżycie. To cud, że oboje dziś tutaj jesteśmy. Od początku wiedziałam...