Wydawałoby się, że to zwykły etap dorastania, bunt, złość, gniew, zmiany nastroju, że to minie. Z dnia na dzień pojawiło się unikanie wyjść, rozmów, codziennych rzeczy. To, co wyglądało na bunt, okazało się lękiem. Gniew nie był kaprysem, tylko bezradnością i strachem, którego Julia nie potrafiła...