Moje nogi słabły. Z każdym dniem było mi coraz trudniej chodzić, biegać, wspinać się pod górkę, a w końcu wchodzić po schodach. Słabość postępowała, a ja nie wiedziałam, co mnie czeka. Wreszcie trafiłam do neurologa, a ten skierował mnie do szpitala. Wykonano szereg badań. Pobrano mi też wycinek ...