16 czerwca do naszych drzwi zapukała policja. Nie miałam pojęcia, co się działo, dopóki nie usłyszałam tych przerażających słów, które do dzisiaj powracają do mnie w koszmarach: „Pani mąż miał wypadek”. To był wypadek na drodze. U Bartosza doszło między innymi do stłuczenia mózgu, złamania kości ...