Diagnoza nikogo z nas nie zaskoczyła. Była ciosem, ale była też oczywista. Obserwowaliśmy naszego synka i jego zachowanie. Wiedzieliśmy, że trzeba działać — natychmiast! Pierwsze podejrzenia padły na wadę słuchu. Synek wołany przez nas nie reagował. Często podnosiliśmy głos sprawdzając, czy nas s...