Julita kochała sport, była aktywną i uśmiechniętą dziewczyną. Miała tylko 13 lat, gdy jej życie po raz pierwszy zwisło na włosku. 22 lipca 2024 roku wybrała się na rower, jednak po chwili zadzwoniła do mnie i z przerażeniem w głosie powiedziała: „Mamo, coś jest nie tak. Źle się czuję i kręci mi s...