Słyszę głuchy huk, a chwilę później widzę, jak mój ukochany synek z całą siłą uderza głową o podłogę. Gdy podbiegam go ratować, w jego oczach jest bezradność, strach i ból, którego nie potrafi wyrazić słowami. To nie był jednorazowy wypadek – to codzienność mojego syna. Pierwsze ataki ciężkiej, l...