Święta Bożego Narodzenia nasza rodzina spędziła na oddziale neurochirurgii – nasz synuś był operowany w trybie pilnym. Musiał mieć aż trzy operacje, jedną po drugiej. Kolejne dni, pełne strachu i niepewności... Kolejne szwy na jego małej, bezbronnej główce… Od urodzenia synuś dzielnie walczy o ży...