Dokładnie 13 lutego 2026 roku, wieczorem, Krzysztof był u mnie, by przypomnieć, że następnego dnia organizuje kawę urodzinową dla jego nastoletniego syna. Nic nie wskazywało, że dzieje się coś niedobrego... Następnego dnia rano, wezwane pogotowie ratunkowe stwierdziło u niego niespodziewaną, głęb...