Przyszedł pewnego dnia, zupełnie nieproszony, chociaż gości w domu lubiłam... Wszedł i zaczął niszczyć. Z dnia na dzień zabierał wszystko. Krok po kroku pustoszył mój organizm. Ale mam wielką broń, której nie będę wahała się użyć. Wiem, że jest najsilniejsza... Jest to miłość do moich dzieci, któ...