Mam na imię Sylwia. Gdy skończyłam 25 lat, zdiagnozowano u mnie nieuleczalną chorobę. Mimo że moje ciało często odmawiało mi posłuszeństwa, zdołałam wychować dwójkę dzieci i prowadzić dobre życie. Jednak stwardnienie rozsiane postępuję, a ja jestem coraz słabsza. Zaczęło się od problemów z równow...
Możesz pomagać co miesiąc