Na początku była tylko cisza. Leoś nie gaworzył tak jak inne dzieci. Nie patrzył w oczy. Czułam, że coś jest nie tak. Że ten spokój, ta "grzeczność" nie są oznaką łatwego dziecka – tylko niemego wołania o pomoc. Psychologowie, neurolodzy, logopedzi… Lista się nie kończyła. Większość z nich twierd...