Pamiętam, jak wzięłam go na rączki, przytuliłam z całych sił i tak bardzo cieszyłam się, że jest już ze mną. Bałam się o jego życie, ponieważ poród zaczął się o wiele za wcześnie – w 36 tygodniu życia. Niestety moje szczęście nie trwało zbyt długo… Okazało się, że Kacperek jest ciężko chory – zdi...
Możesz pomagać co miesiąc