Mój syn powoli znika w oczach... Każdego dnia, kawałek po kawałku ta okrutna choroba odbiera mu siły. Gdybym mogła, wzięłabym na swoje barki jego ból i cierpienie. To jednak niemożliwe. Dlatego nieustannie walczę, a dziś proszę też o Waszą pomoc! Wszystko zaczęło się, gdy mój syn miał zaledwie cz...