To wszystko działo się tak szybko… 16 listopada o 4 nad ranem obudził mnie trzask. Nie czekając ani chwili, wybiegliśmy z mężem z domu i zobaczyliśmy gigantyczne płomienie. Nigdy wcześniej nie widziałam pożaru, a to, co zobaczyłam wtedy, było istnym PIEKŁEM! Płomienie sięgały dachu, a mąż próbowa...