Moja żona choruje na stwardnienie rozsiane, a diagnozę usłyszeliśmy w 2004 roku. Z początku choroba rozwijała się powoli, ale od kilku lat postępuje coraz szybciej. Dziś Ania porusza się o kulach, a przejście 200 metrów to ogromny wysiłek. Ręce jeszcze dają radę, ale pojawiły się też objawy neuro...
Możesz pomagać co miesiąc