To miało być spokojne popołudnie w pracy. Los jednak przygotował dla Lilii inny scenariusz. Nagle – z impetem – samochód osobowy wjechał w budynek. Konstrukcja nie wytrzymała. Ściana pękła, a na moją mamę posypały się gruzy, szkło, ciężkie okno. Mogła zginąć na miejscu! Leżała nieruchomo wśród zn...