Wsparcie dla Siostry Malwiny
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Pomóżmy spełnić marzenie Siostry Malwiny!
Siostra Malwina jest mieszkanką DPS-u Sióstr Urszulanek w Poznaniu. Jak sama mówi:
"Jestem w DPS-ie dziewiąty rok, a ten DPS to jest w naszym domu, z czego się bardzo cieszę, bo jest i kaplica i nawet dwie są. Są mili ludzie, są siostry bardzo dobre. Także dziękować Bogu, że się tu znalazłam."

Niestety dom, w którym znajduje się DPS wymaga bardzo kosztownych remontów.
"Nasz dom potrzebuje wielkich remontów, no bo jesteśmy starsze i wszystko nam się różnie zdarza, wózków jest dużo, obijają się ściany i drzwi, a i dach się też psuje. I tak mamy taką prośbę, cicho, ale i pokorną i zaufaniem, gdybyście nam Państwo pomogli, żebyśmy te remonty przeprowadziły, to będziemy bardzo wdzięczne i mam nadzieję, nawet ja sama mogę na to liczyć, że Panu Bogu będę Was wszystkich polecać."

Siostra Malwina wie, że ten dom jest jej ostatnią przystanią podczas ziemskiej podróży. Dlatego tak bardzo prosimy o wsparcie!
"Wstąpiłam do klasztoru w sześćdziesiątym pierwszym roku. Byłam w różnych domach, a później miałam operacje jedną, drugą, trzecią. I już później nie mogłam tak pracować, zgłosiłam się do tego domu, ponieważ siostry są tutaj mojego zgromadzenia, więc chcę ten żywot dopełnić. Tu zaczęłam i tu kończę. Na chwałę Bożą, dla zbawienia dusz i siebie też."

(Zdjęcie w dniu pierwszych ślubów po zakończeniu nowicjatu,
zrobione na schodach do Kaplicy w Pokrzywnie, s Malwina pierwsza z prawej)
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na docelową kampanię:
Pomóżmy spełnić marzenie Siostry Malwiny!
Siostra Malwina jest mieszkanką DPS-u Sióstr Urszulanek w Poznaniu. Jak sama mówi:
"Jestem w DPS-ie dziewiąty rok, a ten DPS to jest w naszym domu, z czego się bardzo cieszę, bo jest i kaplica i nawet dwie są. Są mili ludzie, są siostry bardzo dobre. Także dziękować Bogu, że się tu znalazłam."

Niestety dom, w którym znajduje się DPS wymaga bardzo kosztownych remontów.
"Nasz dom potrzebuje wielkich remontów, no bo jesteśmy starsze i wszystko nam się różnie zdarza, wózków jest dużo, obijają się ściany i drzwi, a i dach się też psuje. I tak mamy taką prośbę, cicho, ale i pokorną i zaufaniem, gdybyście nam Państwo pomogli, żebyśmy te remonty przeprowadziły, to będziemy bardzo wdzięczne i mam nadzieję, nawet ja sama mogę na to liczyć, że Panu Bogu będę Was wszystkich polecać."

Siostra Malwina wie, że ten dom jest jej ostatnią przystanią podczas ziemskiej podróży. Dlatego tak bardzo prosimy o wsparcie!
"Wstąpiłam do klasztoru w sześćdziesiątym pierwszym roku. Byłam w różnych domach, a później miałam operacje jedną, drugą, trzecią. I już później nie mogłam tak pracować, zgłosiłam się do tego domu, ponieważ siostry są tutaj mojego zgromadzenia, więc chcę ten żywot dopełnić. Tu zaczęłam i tu kończę. Na chwałę Bożą, dla zbawienia dusz i siebie też."

(Zdjęcie w dniu pierwszych ślubów po zakończeniu nowicjatu,
zrobione na schodach do Kaplicy w Pokrzywnie, s Malwina pierwsza z prawej)
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł