Będę walczył aż nie wygram!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 6 106 osób
322 325 zł (76,89%)
Brakuje jeszcze 96 824 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Pilna rehabilitacja i leki

Michał Łuczak

Poznań, wielkopolskie

Stwardnienie Zanikowe Boczne - SLA

Rozpoczęcie: 29 Lutego 2016
Zakończenie: 17 Września 2019

25 Czerwca 2019, 11:56
Michał wciąż potrzebuje pomocy!

Witajcie. Wybiły 33 urodziny 18 czerwca. I to już prawie 5 lat od diagnozy, a Michał nadal walczy każdego dnia. Rano jest pobudka, idziemy na wózek, potem są ćwiczenia, da się wyraźnie wyczuć idący impuls przez ramie aż do dłoni, może ścisnąć rękę opiekuna – czego kiedyś nie było, bo mięśnie uległy zanikowi.

To zasługa leku Ammonaps, który cały czas Michał przyjmuje.

Michał Łuczak

Również każdego dnia Michał stawia parę kroków z pomocą opiekuna. To straszna, ciężka, nierówna i niesprawiedliwa walka, na którą nikt nie zasługuje. Walka dla ludzi naprawdę silnych.
Bardzo wszystkim dziękujemy za dotychczasowe wpłaty, każdą bardzo doceniamy.

Przekazane środki idą na rehabilitacje, ale również leki Michała. Wszystkich serdecznie pozdrawiamy i jeszcze raz serdecznie dziękujemy! Jak mówi Michał – nadzieja umiera ostatnia…

Michał Łuczak

Pokaż wszystkie aktualizacje

31 Sierpnia 2018, 15:24
Lek działa! Walczymy dalej!

Michał Łuczak

Michał Łuczak

09 Czerwca 2017, 09:18
Kolejny wyjazd do Chin już w maju

Michał obiecał, że wygra. Obiecał to sobie, kilkuletniej córeczce i ojcu, który walczy o niego z całych sił. Obiecał to również Wam. Dzięki Wam nadal oddycha, przytula ukochaną córkę, ściska dłoń ojca.

 

SLA - przeciwnik, z którym nikt jeszcze nie wygrał. Trzy lata - średnio tyle żyje się od momentu postawienia diagnozy. Prawie taki czas walczy już Michał. Wasze wsparcie sprawiło, że dwukrotnie wyjechał na terapię ostatniej szansy - podania komórek embrionalnych. To dzięki Wam nie przegrał i ma coraz więcej sił, by pozostać na świecie!

Jeśli Michał chce żyć, w maju 2017 roku musi znów polecieć do Chin, by stoczyć bitwę o własne życie. Bitwę, która będzie możliwa tylko wtedy, gdy z nim zostaniecie. Bez Was nie wygra, a choroba zniszczy również jego - jak dziesiątki tysięcy osób przed nim. Michał obiecał, że zrobi wszystko, by być pierwszym, który pokona SLA, jednak tylko z Wami przezwycięży śmierć.

09 Czerwca 2017, 09:16
Nowy lek - nie poddamy się!

Kolejny wyjazd na podanie komórek macierzystych stanął pod znakiem zapytania - stan Michała pogorszył się i trzeba poczekać, aż organizm będzie gotowy na ponowne podanie komórek. Jednak Michał nie czeka bezczynnie. Pierwszy raz od 20 lat zostal zaaprobowany lek na SLA o nazwie Radicut. Edaravone - jego aktywny składnik - usuwa wolne rodniki i zapobiega niszczeniu przez stres oksydacyjny zdrowych komórek, spowalniając spadek utraty funkcji u pacjentów z SLA. Jest on bardzo efektywny, ale rownież bardzo drogi. Jeśli tylko może pomóc, ze wsparciem darczyńców, Michał da radę.

Minęły już cztery miesiące od podjętego przeze mnie leczenia. Podążam w kierunku, który wtedy wskazałem palcem. Obiecałem sobie zostać pierwszym człowiekiem na Świecie, który zostanie wyleczony i pokona SLA. Dziękuję, że we mnie uwierzyłeś. To dało mi dodatkową siłę i motywację do walki. Opłaciło się! Zrobiłem pierwszy Wielki krok naprzód. Jest lepiej i dalej jest nadzieja...

Michał Łuczak

Jak się jednak okazało, to początek, nie koniec mojej walki. Lekarze zalecają kolejny cykl podania komórek embrionalnych do rdzenia. To szansa nie tylko na wstrzymanie postępów choroby, ale również próba odwrócenia niektórych zniszczeń, które choroba zdążyła już dokonać!

Podtrzymuję, chcę być człowiekiem, który wygrał z SLA. Wesprzyj mnie proszę w tej walce...

Michał Łuczak

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

„Proszę Cię, żeby w opisie było: wiem, że choroba pojawiła się po to, żeby pokazać, że będę pierwszym człowiekiem na świecie, który zostanie wyleczony. I jak będę zdrowy mam założyć fundację, która będzie leczyć pozostałych pacjentów z tą chorobą. Wiem, że to jest mój cel. Potrzebuję tylko Waszej pomocy, aby go zrealizować. Dobro zawsze wraca z nawiązką. Obiecałem córce, że zabiorę ją na koncert Metallica. Basiu popraw tylko gramatykę. I jakbyś mogła, to daj to na początku, lub na końcu.” – poprawiłam. I daję na początku. Bo dopóki Michał może dzielić się swoimi myślami chcę, by apel zaczynał się nim, jego emocjami, marzeniem, celem.

Michał Łuczak

Prof. Jacek Łuczak część życia poświęcił, by wraz z garstką cudownych ludzi stworzyć niesamowite miejsce - Hospicjum Palium, gdzie ból „złych rokowań” łagodzony jest przy pomocy troskliwej opieki i odpowiedniej wiedzy medycznej. Mówimy, że karma wraca. Dobre uczynki, jak tarcza ochronna osłaniają to, co najcenniejsze. Ale los nie bywa sprawiedliwy. Zdarza się, że doświadcza nagle, niespodziewanie, okrutnie. Michał Łuczak, syn profesora, niedługo skończy 30 lat. Dwa lata temu zdiagnozowano u niego stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępuje szybko. Michał jednak nie poddaje się, walczy. Postanowił zostać pierwszym człowiekiem, który wygra z tą okrutną chorobą.

Michał został uwięziony we własnym ciele które odmawia wszystkiego. A przecież kiedyś było zupełnie inaczej. Zawsze uśmiechnięty, otoczony przyjaciółmi współzałożyciel zespołu muzycznego. Po studiach na poznańskiej politechnice rozwijał firmę i jednocześnie sprawował rolę troskliwego ojca dla swojej ukochanej córeczki. W maju „coś” zaczęło się dziać. Lekki niedowład prawej nogi. Potem niemoc sięgnęła po rękę. Z jednej strony ciała osłabienie przeszło na drugą. Październik był miesiącem ostatecznej diagnozy. SLA – stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępuje nadzwyczaj szybko, ma postać bardzo agresywną.

Michał Łuczak

Michał daje z siebie wszystko mimo, że cierpi z powodu skurczy wszystkich mięśni. Doprowadzając do porażenia nerwów odbiera władzę nad ciałem, ale nie hamuje bólu.  Niezdolny do samodzielnego funkcjonowania Michał walczy z całych sił. Nie może sam wstać i zmienić pozycji, nie może przejść kilku kroków bez pomocy drugiej osoby i chodzika. Jest pod stałą opieką bliskich, lekarzy, pielęgniarek i wolontariuszy z hospicjum. Każdego dnia przychodzi trzech rehabilitantów, by zatrzymać to, co jeszcze nie zostało stracone.

Standardowy scenariusz dalszych wydarzeń zwaliłby z nóg każdego bohatera. Kiedy choroba obejmuje mięśnie międzyżebrowe i przeponę, doprowadza do niewydolności oddechowej, a w konsekwencji do śmierci przez uduszenie.

Była już wielotygodniowa antybiotykoterapia w celu wykluczenia boreliozy. Była nadzieja włożona w zabieg komórkami macierzystymi. Pozostała ostatnia szansa.

Michał Łuczak

Podanie komórek embrionalnych do rdzenia, to ostatnia znana nam broń, jaka pozostała Michałowi do walki z SLA. Terapia jest droga, a ostatnie dwa lata pochłonęły wszystkie oszczędności rodziny. Miesięczne leczenie Michała, aby utrzymać go w jak najlepszym stanie kosztuje 15 000 złotych miesięcznie. Dużo, ale pożegnać się z życiem ze względu na pieniądze, to jeszcze więcej.

Bardzo gorąco prosimy Was o pomoc - w imieniu profesora Jacka Łuczaka, lekarza o wielkim sercu, założyciela Hospicjum Palium, ojca Michała, w imieniu jego córeczki, mamy, rodzeństwa Heleny i Bartosza, ukochanej Cristine i wszystkich oddanych bez reszty Michałowi. Nadzieja umiera ostatnia!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 6 106 osób
322 325 zł (76,89%)
Brakuje jeszcze 96 824 zł
Wesprzyj Wesprzyj