
Młody ojciec oko w oko ze śmiercią❗️Bez Was nie ma żadnych szans!
Cel zbiórki: Pilna rehabilitacja i intensywne leczenie!
Cel zbiórki: Pilna rehabilitacja i intensywne leczenie!
Aktualizacje
Jak to kiedyś było w zespole...
Michał chciał się podzielić z wami jak grał w swoim zespole heavy metalowym Necrocult.
Pod tym linkiem możecie zobaczyć Michała w akcji na koncercie u Bazyla w Poznaniu – KLIK (otwiera nową kartę)

Po lewej jest zdjęcie jego zespołu a po prawej stronie Michał obecnie, 10 rok z chorobą SLA, dziś może poruszać tylko powiekami.Michał każdego dnia walczy i chce wrócić do zdrowia i znów koncertować i jeździć na koncerty innych zespołów, zwłaszcza spełnić największe marzenie, czyli pojechać z córką Wiki na koncert Metalliki.
Dziękujemy za cale dotychczasowe wsparcie, za wpłaty z 1,5% podatku.
Dziękujemy, że jesteście z nami od początku.Dziękujemy i raz jeszcze pozdrawiamy!
Niech moc będzie z nami wszystkimi.
Pozdrawiamy
Michał z rodzinką.Potrzebujemy Waszej pomocy
Mija 3 rocznica śmierci naszego Taty Profesora Jacka Łuczaka. To był dramatyczny czas. Ojciec był pod respiratorem przez kilka tygodni j na aparaturze podtrzymującej życie.
Michał w tym czasie miał duszności, nie chciał respiratora, ale trafił do Hospicjum, bo sytuacja była podbramkowa i musiał wybrać czy chce respirator, czy nie.Wybrał, że chce jednak respirator. Zabieg tracheostomi miał się odbyć następnego dnia. Ale już tego samego zaczął się dusić. Ratowały Michała dwie pielęgniarki w hospicjum, saturacja spadła mu drastycznie i myśleliśmy, ze to już jest koniec.

Ale się udało, został wyratowany i potem powiedział, że przeżył śmierć kliniczna i Ojciec mu powiedział, ze jeszcze nie chce, żeby do niego dołączył, ze to jeszcze nie ten czas.
Dziękujemy Wszystkim za cale wsparcie od samego początku choroby Michała, wszystkim darczyńcom oraz całemu zespołowi Siepomaga. Dzięki Wam Michał ma zapewniona opiekę, rehabilitacje, leki.
Bardzo gorąco prosimy Was o pomoc -zgodnie z wolą Ś.P. profesora Jacka Łuczaka, lekarza o wielkim sercu, założyciela Hospicjum Palium, ojca Michała, w imieniu jego córeczki, mamy Izabeli, rodzeństwa Heleny i Bartosza i wszystkich oddanych bez reszty Michałowi. Nadzieja umiera ostatnia!
Dziękujemy!
Z ostatniej chwili❗️Błagamy Was o pomoc!
Dzień dobry!
Wielkie podziękowania za całą waszą dotychczasową pomoc. Fundacja Siepomaga jest z nami od samego początku i dzięki Wam kochani darczyńcy, Michał ma zapewniona opiekę, rehabilitacje, sprzęt medyczny.
9 rok choroby i zawsze mnie zastanawia, skąd mój brat czerpie siły. Każdego dnia ćwiczenia, rehabilitacja, uśmiech.
Człowiek, który został zablokowany we własnym ciele i pytam się:
-Jak się dziś czujesz, a on
-Świetnie, bo miałem ekstra sen, że grałem wspaniały koncert z kolegami.
Tak, ujmuje mnie to, że w takim stanie jest radość, jest chęć ogromna życia, uśmiech od ucha do ucha i motywacja, która, nigdy nie ustała i nie ustaje.Dzięki Wam Michał może przeżyć kolejny dzień i kolejny miesiąc. Czytamy często o najnowszych badaniach klinicznych i naukowcy intensywnie testują kolejne leki w nadziei na odnalezienie tego, który zatrzyma, a może nawet cofnie chorobę. Motto, które przyświeca Michałowi od początku to: “Nadzieja umiera ostatnia”.
Opis zbiórki
Grudzień 2019, wszyscy szykują się do Świąt, a w rodzinie Michała kolejny dramat... Po śmierci Taty, Profesora Jacka Łuczaka, Michał sam był bliski śmierci. Zaatakowały go duszności, a saturacje gwałtownie spadły. Wciąż żyje, dzięki szybkiej reakcji pielęgniarki i lekarki z hospicjum...
Michałowi wykonano tracheotomię i podłączono respirator – to uratowało mu życie! Teraz najbardziej potrzebna jest pomoc, bo z dnia na dzień Michał jest słabszy...
Powrót do domu i kolejny etap w życiu naznaczonym cierpieniem. Dzięki Wam ten dzielny chłopak wciąż z uporem walczy o życie!
Teraz, żyć, by zostać ze swoją córeczką, Michał musi zacząć nową terapię - Bio-immunologiczną, terapię, która opiera się na badaniach naukowych, sprawdza się w przypadku chorób auto immunologicznych, i przyniosła poprawę u kilku innych pacjentów.

„Proszę Cię, żeby w opisie było: wiem, że choroba pojawiła się po to, żeby pokazać, że będę pierwszym człowiekiem na świecie, który zostanie wyleczony. I jak będę zdrowy mam założyć fundację, która będzie leczyć pozostałych pacjentów z tą chorobą. Wiem, że to jest mój cel. Potrzebuję tylko Waszej pomocy, aby go zrealizować. Dobro zawsze wraca z nawiązką. Obiecałem córce, że zabiorę ją na koncert Metallica. Basiu popraw tylko gramatykę. I jakbyś mogła, to daj to na początku, lub na końcu.” – poprawiłam. I daję na początku. Bo dopóki Michał może dzielić się swoimi myślami chcę, by apel zaczynał się nim, jego emocjami, marzeniem, celem.
Prof. Jacek Łuczak część życia poświęcił, by wraz z garstką cudownych ludzi stworzyć niesamowite miejsce - Hospicjum Palium, gdzie ból „złych rokowań” łagodzony jest przy pomocy troskliwej opieki i odpowiedniej wiedzy medycznej. Mówimy, że karma wraca. Dobre uczynki, jak tarcza ochronna osłaniają to, co najcenniejsze. Ale los nie bywa sprawiedliwy. Zdarza się, że doświadcza nagle, niespodziewanie, okrutnie. Michał Łuczak, syn profesora, niedługo skończy 30 lat. Dwa lata temu zdiagnozowano u niego stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępuje szybko. Michał jednak nie poddaje się, walczy. Postanowił zostać pierwszym człowiekiem, który wygra z tą okrutną chorobą.
Michał został uwięziony we własnym ciele, które odmawia wszystkiego. A przecież kiedyś było zupełnie inaczej. Zawsze uśmiechnięty, otoczony przyjaciółmi współzałożyciel zespołu muzycznego. Po studiach na poznańskiej politechnice rozwijał firmę i jednocześnie sprawował rolę troskliwego ojca dla swojej ukochanej córeczki. W maju „coś” zaczęło się dziać. Lekki niedowład prawej nogi. Potem niemoc sięgnęła po rękę. Z jednej strony ciała osłabienie przeszło na drugą. Październik był miesiącem ostatecznej diagnozy. SLA – stwardnienie zanikowe boczne. Choroba postępuje nadzwyczaj szybko, ma postać bardzo agresywną.
Michał daje z siebie wszystko mimo, że cierpi z powodu skurczy wszystkich mięśni. Doprowadzając do porażenia nerwów odbiera władzę nad ciałem, ale nie hamuje bólu. Niezdolny do samodzielnego funkcjonowania Michał walczy z całych sił.
Michał oddycha już przez rurę od respiratora – standardowy scenariusz dalszych wydarzeń zwaliłby z nóg każdego bohatera. Kiedy choroba obejmuje mięśnie międzyżebrowe i przeponę, doprowadza do niewydolności oddechowej, a w konsekwencji do śmierci przez uduszenie.
Była już wielotygodniowa antybiotykoterapia w celu wykluczenia boreliozy. Była nadzieja włożona w zabieg komórkami macierzystymi. Pozostała ostatnia szansa.
Bardzo gorąco prosimy Was o pomoc -zgodnie z wolą Ś.P. profesora Jacka Łuczaka, lekarza o wielkim sercu, założyciela Hospicjum Palium, ojca Michała, w imieniu jego córeczki, mamy, rodzeństwa Heleny i Bartosza, ukochanej Cristine i wszystkich oddanych bez reszty Michałowi. Nadzieja umiera ostatnia!
Michał przed śmiercią taty napisał – Myślałem, że wyzdrowiejesz, życie jest okrutne. A ja, jego brat Bartek, odpowiedziałem mu – Życie potrafi być okrutne, ale miłość zawsze wygrywa...
Taka była wola taty...
Ta zbiórka to ostatnie, co może zrobić dla swojego syna...
- Wpłata anonimowaX zł
Walcz Arni!!!!
- Wpłata anonimowa500 zł
X zł- Wpłata anonimowa20 zł
- Marta B500 zł
