
Dramat 21-letniej Yulii. Potrzebna operacja!
Cel zbiórki: Operacja, leczenie, rehabilitacja
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja, leczenie, rehabilitacja
Aktualizacje
Jestem już po KOLEJNEJ operacji ❗️
Mam dla Was nowe wieści!
6 września przeszłam operację – embolizację, która polegała na wprowadzeniu do naczyń guza materiału blokującego napływ krwi i powodującego obumarcie zmiany.
Lekarz usunął wszystko, co się dało. Za pierwszym razem nie było to możliwe, ponieważ było ryzyko uszkodzenia nerwów a w konsekwencji – utraty czucia w ustach.
Obecnie mam spuchniętą twarz, która musi się zagoić.

Za 3 miesiące czeka mnie kolejna, kontrolna wizyta w Turcji, która pozwoli opracować dalszy plan działania.
Mam nadzieję, że to już ostatnia operacja w moim życiu...
Dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie i proszę, nie opuszczajcie mnie w tej trudnej walce! Nadal potrzebuję Waszego wsparcia!
Yuliia
Moja walka nadal trwa❗️Proszę, nie zostawiaj mnie...
Kochani!
Mam dla Was nowe informacje!
Dzięki Waszemu dotychczasowemu wsparciu przeszłam już dwie operacje twarzy. Oba zabiegi były niezwykle skomplikowane. Podczas jednego z nich straciłam aż 1,5 litra krwi! Konieczna była transfuzja. Na szczęście wszystko skończyło się pomyślnie...
Póki co jestem jeszcze osłabiona, a na mojej twarzy widnieje duży obrzęk, jednak lekarze zapewniają, że to normalne.
Niestety, moja walka wciąż trwa...
Najbliższe 3 miesiące będą kluczowe. To właśnie przez ten czas okaże się, czy przeprowadzone zabiegi były skuteczne i czy nie pojawią się skutki uboczne... Jeśli guz znów zacznie się powiększać, konieczna będzie 3. operacja.
Dlatego nie mogę się zatrzymać! Muszę dalej prosić o pomoc. Dalsze leczenie i rehabilitacja to jedyna szansa, abym odzyskała pełne zdrowe, spokojne, szczęśliwe życie...
Błagam z całego serca, nie zostawiaj mnie...
Yuliia
Opis zbiórki
Patrząc na Yuliię, nie dostrzega się pięknych blond włosów i błękitnych oczu, tylko twarz, oszpeconą, wykrzywioną nie w uśmiechu, lecz z bólu...
"Od kiedy pamiętam, jestem zmuszona walczyć z diagnozą niszczącą moją codzienność. Malformacja tętniczo – żylna... Wada wrodzona, która deformuje moją twarz.
Urodziłam się z małą, prawie niezauważalną plamką na twarzy. Na początku specjalnie mi nie przeszkadzała. Miałam normalne, spokojne życie. Niestety, do czasu...
Gdy weszłam w okres dorastania, okazało się, że plamka rośnie razem ze mną... Malformacje tętniczo-żylne to rzadkie malformacje naczyniowe, występujące na skórze lub narządach wewnętrznych. Mogą być przyczyną guzów, owrzodzeń i krwotoków... U mnie pojawiły się wielki guz! Guz, który nie tylko oszpeca moją twarz, ale również utrudnia mi mówienie, jedzenie, normalne funkcjonowanie.

Wiedziałam, że nie mogę dłużej czekać. Natychmiast rozpoczęłam leczenie. Dwukrotnie przechodziłam przez skomplikowane operacje, które niestety nie były skuteczne. Przez krótki czas po zabiegach było dobrze, niestety później deformacja wracała i rosła dwa razy szybciej!
Znów zaczęłam poszukiwać lekarzy, którzy uratują moją twarz, a tym samym przywrócą mi szczęśliwe życie. Odwiedziłam dziesiątki specjalistów, zjeździłam kraj wzdłuż i wszerz, przeszukiwałam cały internet, jednak bez skutku.
Powoli zaczęłam tracić nadzieję i oswajać się z myślą, że tak musi być, że nic nie da się zmienić.... Aż wreszcie po wielu tygodniach poszukiwań, szczęśliwie natrafiłam na specjalistyczną klinikę w Turcji, która zgodziła się podjąć wyzwanie. Lekarze dobrze wróżą i mówią, że dwie operacje są w stanie ostatecznie przezwyciężyć mój problem.

Bardzo się boję, bo wiem, że oba zabiegi będą skomplikowane. Jestem też świadoma, że skutki uboczne niewłaściwie wykonanej operacji mogą być tragiczne... Jednak nie mam innego wyjścia! To leczenie może spowodować, że moje życie będzie normalne, że ludzie na ulicach nie będą wytykać mnie palcami i przyglądać się mojej zniekształconej twarzy. To moje największe marzenie.
Niestety, to marzenie jest też niesamowicie drogie. Od jego spełnienia dzieli mnie wielka suma pieniędzy, której po prostu nie mam. Moi rodzice nie są w stanie mi pomóc. Ja mam dopiero 20 lat... Dlatego jestem zmuszona prosić Was o pomoc.
Błagam, nie zostawiajcie mnie! Sama sobie nie poradzę.
Yuliia
- Wpłata anonimowa25 zł
- Dawid30 zł
Bóg jest zawsze między nami
- Robert50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa2000 zł
- Rene100 zł